środa, 30 kwietnia 2014

Irlandzkie śledztwo z pogranicza

źródło
Złoty pierścionek to symbol szczęścia, obietnica miłości. Ale nie ten włożony przez zabójcę na palec zamordowanej dziewczynie, której ciało znaleziono na granicy Irlandii Północnej i Południowej. Ten jest zapowiedzią trudnego śledztwa, jakie rozpoczyna inspektor Devlin z Garda Síochána.

Inspektor Benedict Devlin odbiega nieco od typowego, książkowego policyjnego detektywa - jest szczęśliwie żonaty, ma dwoje małych dzieci, dość przyjaźnie odnosi się do ludzi, praktycznie nie pije alkoholu i nie prześladują go demony z przeszłości. Na dobrą sprawę można by go scharakteryzować jako dość przeciętnego, prostodusznego trzydziestoparolatka, który stara się pogodzić pracę zawodową z zaangażowaniem w życie rodzinne.  Dochodzenie w sprawie zamordowanej nastolatki jest jednym z najpoważniejszych, jakie zdarzyło mu się prowadzić w małej społeczności na granicy Republiki Irlandii i Irlandii Północnej. Na domiar złego, parę dni później, w spalonym samochodzie zostaje znalezione ciało studenta, który przyjechał do rodzinnej miejscowości na święta. Czy możliwe, że te różniące się diametralnie morderstwa mają jednak wspólny mianownik?

Inspektor Devlin jest narratorem i jego wspomnienia, czy przemyślenia są jednym z najatrakcyjniejszych elementów opowieści. Jest naszym przewodnikiem w niewielkim miasteczku Lifford w hrabstwie Donegal, tłumacząc niejednokrotnie specyficzne warunki życia i prowadzenia dochodzenia na pograniczu między Éire a UK, wymagającego często mniej lub bardziej oficjalnej współpracy między policją brytyjską a gardaí. Nie bez znaczenia jest również przeszłość tych terenów związana z IRA.

Na granicy jest dobrym kryminałem z realistycznie nakreślonymi, interesującymi postaciami; główny bohater jest przede wszystkim zwyczajnym człowiekiem, popełniającym błędy i dającym się ponieść emocjom. Akcja, pomimo tragicznych wydarzeń, rozwija się dość powoli, by nabrać tempa w drugiej połowie książki, prowadząc do dramatycznego finału. Pomimo tego, że domyśliłam się paru elementów rozwiązania zagadki, to autorowi udało się mnie zaskoczyć.
Na granicy może nie jest rewelacyjną książką, ale zainteresowała mnie na tyle, by bez wahania sięgnąć po jej kontynuację - Aleję Szubienic, o której w następnym poście. :)


An Garda Síochána - Straż Pokoju - policja w Republice Irlandzkiej; garda - jej przedstawiciel, l.mn. gardaí

Wyzwania: Book-Trotter, Grunt to okładka, Debiuty pisarskie.

7 komentarzy:

  1. Aż trudno uwierzyć - powieściowy śledczy, który nie ma problemów emocjonalnych i nie jest alkoholikiem :) Zapowiada się ciekawa książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Przyzwyczailiśmy się do samotnych/rozwiedzionych burkliwych komisarzy z problemem alkoholowym ;)

      Usuń
    2. haha pomyślałam też o tych procentach :))

      Usuń
  2. No jak człowiek nie pije, ma nie-rozbitą rodzinę, lubi ludzi i na dodatek jest detektywem, to o takim dziwadle muszę przeczytać :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. mój gatunek, także nie mogę pominąć tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń