Sława nakłada na człowieka ciężkie obowiązki i naraża na wielkie kłopoty. [1]
Przekonuje się o tym rudobrody farmer o imieniu Dżil (Giles), który, bardziej przez przypadek niż w wyniku odwagi, przepędza z okolic swej wioski bezmyślnego olbrzyma. Wkrótce okazuje się, że opowieść o jego czynach, wędrując z ust do ust, rosła i pęczniała, a on sam stał się Osobistością, o której w końcu usłyszał sam król.
Przekonuje się o tym rudobrody farmer o imieniu Dżil (Giles), który, bardziej przez przypadek niż w wyniku odwagi, przepędza z okolic swej wioski bezmyślnego olbrzyma. Wkrótce okazuje się, że opowieść o jego czynach, wędrując z ust do ust, rosła i pęczniała, a on sam stał się Osobistością, o której w końcu usłyszał sam król.
Wiadomo, że gdy na zwykłego człowieka zwrócą się oczy władcy, choć początkowo dostąpi on zaszczytów, to w rezultacie końcowym, należy spodziewać się raczej kłopotów, niż zysków. I tak dzieje się i tym razem.
Dżil otrzymuje wprawdzie od króla wrażające pochwałę pismo (napisane czerwonym atramentem na białym pergaminie) oraz cenny miecz, który z dumą wiesza nad kominkiem, ale gdy w królestwie pojawia się smok, zadowolonemu z siebie farmerowi rzednie mina. Któż bowiem powinien przepędzić potwora, jak nie Bohater? Na szczęście, otrzymany od króla miecz, okazuje się być słynnym, opiewanym w legendach pogromcą smoków: Gryzi-ogonem. Czy jednak w rękach prostego rolnika nawet tak znany oręż nie okaże się bezużyteczny? W dodatku smok okazuje się bardzo chytrą i cwaną bestią, która wcale nie zamierza łatwo oddać ani swego ogona, ani tym bardziej łba, zaś król postanawia załatać dziury budżetowe skarbca smoczym złotem...
![]() |
| Olbrzym, od którego zaczęła się cała awantura [2] |

