Pokazywanie postów oznaczonych etykietą norweska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą norweska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2018

Saga rodziny Neshov

źródło
W ubiegłym roku temu miałam okazję przeczytać cztery tomy Sagi rodziny Neshov. Plastyczna opowieść o zagmatwanych relacjach, zwykłych codziennych obowiązkach i ludziach z krwi i kości, z ich wadami, zaletami i słabościami, poruszyła mnie, zaintrygowała i pobudziła do refleksji.

Trzy pierwsze tomy: Ziemia kłamstw (KLIK), Raki pustelniki (KLIK), Na pastwiska zielone (KLIK) stanowiły początkowo zamkniętą trylogię. Losy braci i córki jednego z nich są przejmującą opowieścią o ludziach, którzy po latach emocjonalnego i fizycznego oddalenia, próbują stworzyć namiastkę rodzinnych relacji. Książki zostały przetłumaczone na wiele języków, a na ich podstawie nakręcono popularny serial. 

Po blisko 10 latach od ukończenia trylogii, Anne B. Ragde wróciła do swoich bohaterów. Zawsze jest przebaczenia, czwarta część sagi, rozpoczyna się po paru latach od ucieczki Torunn z farmy.

Kobieta związała się z Christerem, kierowcą psich zaprzęgów, zerwała z przeszłością, ale powoli dochodzi do wniosku, że relacja w jakiej się znalazła, nie daje jej szczęścia, jest wyłącznie chowaniem głowy w piasek (a raczej w las).

Erlend i Krumme doświadczają radości i wykańczającego zabiegania dobrze znanego rodzicom małych dzieci - pomnożonego przez 3. Trojaczki to prawdziwe wyzwanie, nawet jeśli matki są dwie i ojców też dwóch. Jednocześnie przyjdzie im się też zmierzyć ze świadomością własnej śmiertelności - pojawiają się pierwsze poważniejsze problemy ze zdrowiem,  

niedziela, 27 maja 2018

Majówka z kryminałem - Jedna jedyna

Moją tegoroczną pierwszą majową lekturą okazał się czwarty chronologicznie tom o norweskim komisarzu Williamie Wistingu Jørna Liera Horsta. Ciekawe, że ładna pogoda, czytanie na świeżym powietrzu, zaskakująco dobrze komponuje się z rozszyfrowywaniem mrocznych zagadek ludzkiej duszy. Kryminały świetnie sprawdzają się w jesienne, mgliste i ciemne wieczory, ale chyba jeszcze lepiej czyta się je na majówce, czy w trakcie urlopu na plaży. Chyba kontrast między tematyką a jasnymi, ciepłymi dniami i pięknem przyrody ma magnetyzujące działanie.

Jedna jedyna już swoją okładką daje do zrozumienia, że nie jest historią optymistyczną. William Wisting mierzy się z zaginięciem młodej piłkarki ręcznej Kajsy Berg. Dziewczyna wyszła z domu na trening, na który nigdy nie dotarła. Po prostu rozpłynęła się w powietrzu. Zorganizowane na szeroką skalę poszukiwania nie dają efektu, a ponieważ Kajsa była wschodzącą gwiazdą sportu, oczy całej Norwegii skupiają się na działaniach policji w Larviku. 

Krótko po zaginięciu dziewczyny policjanci zostają wezwaniu w okolice domków letniskowych, by obejrzeć dół przypominający grób, a w kolejnych dniach przy ofierze pożaru lasu, odkrywają podobny dół, Wisting intuicyjnie czuje, że te sprawy mają jakiś punkt wspólny z zaginięciem Kajsy Berg.

Komisarza czeka żmudne śledztwo, rozmowy z ludźmi związanymi z zaginioną, a gdy już wydaje się, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki, okazuje się, że to tylko kolejny element układanki, a nie spektakularny sukces.

czwartek, 28 grudnia 2017

Gdy morze cichnie

źródło
William Wisting jest jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. Moja sympatia nie wynika jednak z wyjątkowości tego komisarza, jego nadzwyczajnej błyskotliwości, czy humoru. To co do niego mnie zjednało, to jego zwyczajność, rzetelność i uczciwość. William Wisting jest oddanym pracy policjantem, empatycznym i dokładnym, ale popełniającym również błędy. Choć istniejący tylko na kartach powieści - jest postacią, z którą można by się zaprzyjaźnić, którą chętnie miałoby się za sąsiada.

W trzeciej chronologicznie części serii Wisting prowadzi śledztwo w sprawie ciężko rannego mężczyzny porzuconego na stopniach apteki w Stavern. Niemal w tym samym czasie w domku letniskowym w niedalekiej odległości od apteki wybucha pożar. W pogorzelisku policja znajduje szczątki ludzkie.
Kolejne dni przynoszą dla odmiany zgłoszenie o porzuconym w zatoce jachcie.

Początkowo hipoteza, że sprawy te są ze sobą jakoś związane wydaje się zbyt śmiała, kierownictwo wydziału kryminalnego wyraźnie jest przeciwne ich łączeniu, ale Wisting nie może pozbyć się przeczucia, że te wydarzenia nie przypadkiem miały miejsce tu i teraz. Niestety komisarz nie ma co liczyć na dodatkowe siły do prowadzenia dochodzenia, ba raczej wygląda na to, że "górze" zależy na wyciszeniu sprawy. Pytanie dlaczego?

piątek, 22 września 2017

Felicia zaginęła

źródło
W połowie sierpnia w polskich księgarniach ukazał się chronologicznie drugi kryminał autorstwa Jørna Liera Horsta Felicia zaginęła.

Tym razem książka rozpoczyna się nietypowym wezwaniem - na pole golfowe. Tajemnicze kręgi, które pojawiły się na trawie niepokoją golfistów, ale czy rzeczywiście są sprawą dla policji? Wisting jednak szybko zostaje oderwany od tej zagadki. W trakcie prac budowlanych przy drodze krajowej znaleziono starą szafkę ubraniową z makabryczną zawartością. W środku znajdują się zwłoki kobiety zaginionej dwadzieścia pięć lat temu. Teraz wiadomo, że została zamordowana... Czy po tylu latach uda się schwytać mordercę? Czas działa tu w dwójnasób na niekorzyść śledczych, nie tylko zatarł ślady, ale również za parę tygodniu sprawa ulegnie przedawnieniu.

Znalezienie ciała zaginionej przed ćwierćwieczem kobiety zbiega się ze zgłoszeniem zniknięcia dwudziestoparolatki. Zaginięcie zgłasza narzeczony dziewczyny i nie może pogodzić się z faktem, że policja nie zamierza natychmiast rozpocząć akcji poszukiwawczej.

Za każdym zaginięciem kryje się nie tylko zagadka i historia, którą chciałoby się poznać, ale również cierpienie i niepewność, niejednokrotnie wieloletnia, najbliższych - współmałżonka, rodziców, dzieci. Każdy z nas spotkał się z dramatycznymi apelami rodzin, które poszukują swoich bliskich, którzy wyszli z domu, by do niego nie wrócić. Kryminały Horsta dotykają właśnie takich realnych problemów i chociaż opowiadając historię zamordowanej Felicii autor dał się chwilami ponieść wyobraźni, emocje targające osobami obawiającymi się o los kogoś bliskiego są autentyczne, a rozwiązanie zagadki kryje się w relacjach międzyludzkich.

niedziela, 30 lipca 2017

Na pastwiska zielone

źródło
Saga rodziny Neshov nie jest zwykłą sagą rodzinną. Nie może nią być, bo i rodzina nie jest typowa. Nie znajdziecie tu opowieści o wielopokoleniowych rodzinnych zjazdach z okazji ślubów i pogrzebów, mezaliansów, braterskich więzów. Relacje między braćmi Neshov są co najmniej zaburzone, by nie nazwać ich chorymi. Wieloletni brak kontaktu, trudności w wyrażaniu uczuć, despotyczna matka ukształtowały Tora, Margido i Erlenda, tak, że starsi zdają się nie potrzebować żadnych związków, zaś najmłodszy, choć jest szczęśliwy ze swoim partnerem, to całkowicie odcina się od przeszłości i ludzi, z którymi łączą go więzy krwi.

Dopiero śmierć starej Anny Neshov uruchamia lawinę wydarzeń, które wyrywają braci z marazmu i rutyny, z utartych kolein, pomagają poznać się na nowo i zasiewają ziarnko nadziei, że jeszcze mogą być rodziną. Bardzo ważna rola przypada w tej próbie nieślubnej córce najstarszego z braci - Torunn. Kobieta, o której istnieniu do niedawna nawet nie wiedzieli młodsi bracia Neshov, nie do końca z własnej woli, zaczyna dźwigać na barkach odpowiedzialność nie tylko za farmę, ale również za odbudowanie relacji rodzinnych.

Czy uniesie ten ciężar? Czy stryjowie Torunn w ogóle biorą pod uwagę jej marzenia i plany? Czy też ich oczekiwania wobec bratanicy są podszyte wygodą i egoizmem?

niedziela, 18 czerwca 2017

Raki pustelniki

źródło
Raki pustelniki Anne B. Ragde są bezpośrednią kontynuacją Ziemi kłamstw (KLIK). Chcąc uniknąć spojlerów i pozbawienia się przyjemności ze szczegółowo zaplanowanej przez autorkę literackiej uczty, należy znajomość z rodziną Neshov rozpocząć od pierwszej części sagi.

Śmierć starej Anny Neshov wstrząsnęła jej synami. Bracia, od wielu lat nieutrzymujący ze sobą kontaktów spotykają się przy łóżku umierającej matki, a po jej śmierci spędzają razem Boże Narodzenie na farmie w Byneset niedaleko Trondheim.

Tajemnice z przeszłości, które wychodzą na jaw, tłumaczą w dużej mierze zaburzone relacje rodzinne. Czy wiedza ta umożliwi braciom Neshov posklejanie w całość skorupy, w które roztrzaskała się ich rodzina? Czy więzy krwi okażą się na tyle mocne, by przezwyciężyć lata życia z dala od siebie?

Początkowo wszyscy próbują wrócić swoich zajęć, żyć tak, jakby nic się nie zmieniło, ale grudniowe wydarzenia skutecznie wytrąciły ich z utartych kolein i zamknięcie oczu na zmiany, czy poznane fakty, nie sprawi, że one przestaną istnieć.
Niczym tytułowe raki pustelniki, które adaptują dla swoich potrzeb porzucone skorupy innych stworzeń, bracia Neshov i córka najstarszego z nich, szukają schronienia i próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

środa, 17 maja 2017

Ziemia kłamstw

źródło
Trzech braci i kłamstwo, które chociaż nieuświadomione, ukształtowało całe ich życie. Gdy ich matka, Anna Neshov, trafia do szpitala w ciężkim stanie, kruszy się mur obojętności wzniesiony między mężczyznami, do głosu dochodzą emocje, a skrywana przez wiele lat prawda powoli wychodzi na jaw.

Margido Neshov, właściciel małego zakładu pogrzebowego, jest człowiekiem samotnym. Odpowiedzialny i empatyczny, z oddaniem wykonuje swoją pracę. Jednak coraz częściej zmaga się z wątpliwościami natury religijnej oraz emocjonalnej. Sytuacje jakich był świadkiem, odcisnęły na Margido swoje piętno.

Erlend wiele lat temu opuścił Norwegię i ułożył sobie życie w Kopenhadze. Egzaltowany esteta i smakosz, jako dekorator ekskluzywnych witryn sklepowych nieźle zarabia i potrafi cieszyć się życiem. Zdecydowanie odcina się od swojej przeszłości. Do tego stopnia, że jego partner nie ma pojęcia nie tylko o istnieniu braci Erlenda, ale nawet o jego pochodzeniu. 

Tor, najstarszy z braci, mieszka z rodzicami na podupadającej farmie. Bez reszty angażuje się w pracę, a świnie, które hoduje, są dla niego całym światem. Mimo 56 lat jest całkowicie podporządkowany matce i ustalonym przez nią zasadom. Jako jedyny z braci ma córkę, ale widział ją tylko raz w swoim życiu.

Bracia od wielu lat nie mają ze sobą kontaktu. Co sprawiło, że całkowicie zerwali ze sobą stosunki? W przypadku najmłodszego brata można podejrzewać, że jego homoseksualizm miał tu istotne znaczenie, Erlend nie mógł raczej oczekiwać zrozumienia ze strony surowej i konserwatywnej matki, czy wycofanego, dziwnego ojca. Ale dlaczego Margido i Tor, mieszkając w pobliżu, nawet ze sobą nie rozmawiają? Jakie wydarzenia skrywa przeszłość?

środa, 26 kwietnia 2017

Kluczowy świadek [PREMIERA]

źródło
Kluczowy świadek to debiut Jørna Liera Horsta. Polscy czytelnicy już od dłuższego czasu czekali na możliwość poznania pierwszej książki o komisarzu Williamie Wistingu, książki, od której zaczęła się pisarska kariera byłego policjanta. Pozycji szczególnej również z tego powodu, że w dużej mierze opartej na prawdziwej historii.

Tuż przed oczekiwanym od dawna urlopem, William Wisting otrzymuje wezwanie na miejsce przestępstwa. Starszy mężczyzna zostaje znaleziony martwy we własnym domu. Ślady tortur, splądrowane mieszkanie, jednoznacznie wskazują na morderstwo. Czy sprawcy znaleźli to, czego szukali? Cóż to mogło być takiego, że Preben Pramm gotów był oddać życie i do końca nie wyjawił oprawcom swej tajemnicy? Pieniądze? Dokumenty? Jakiś przedmiot, czy może informacja?

Komisarz Wisting skrupulatnie zbiera dowody i poszlaki, rozmawia z sąsiadami zamordowanego mężczyzny, analizuje wszystkie dostępne informacje, całym sobą angażuje się w śledztwo. Powoli poznaje osobowość, zainteresowania i pasje zmarłego, wiedząc, że gdzieś tam tkwi przyczyna tak tragicznego końca tego samotnego mężczyzny.

Czytelnik jest świadkiem działań komisarza i ma szansę na przeprowadzenie własnej dedukcji. Wisting jest zwykłym, choć bardzo rzetelnym policjantem i niejednokrotnie porusza się po omacku we mgle przypuszczeń i domysłów. Nie można odmówić mu intuicji, ale klucz do rozwiązania zagadki tkwi raczej w pracowitości, dokładności i współpracy policjantów, a nie w ich genialnym rozumowaniu. Przyznam się, że miałam frajdę z połączenia w całość paru faktów, zanim zrobił to Wisting.

Początkowe rozdziały są, wg Horsta, dość wiernym opisem okoliczności prawdziwej sprawy kryminalnej. Im bardziej jednak zagłębiamy się w szczegóły dochodzenia, tym dalej fikcja odchodzi od rzeczywistości, chociaż realność śledztwa wcale się nie umniejsza. Jørn Lier Horst pozwala odczuć czytelnikowi satysfakcję z wyjaśnienia zagadki, co niestety nie było dane prawdziwym policjantom zajmującym się rozwikłaniem zabójstwa 75-letniego Ronalda Ramma.

„O tym zabójstwie mówi się jak o jednym z najbrutalniejszych i najdziwniejszych w najnowszej norweskiej historii kryminalnej. Pierwszego dnia mojej pracy w policji w Larvik, udało mi się ominąć taśmy ostrzegawcze i wślizgnąć na miejsce przestępstwa. Podążanie śladami nieznanego mordercy było szczególnym przeżyciem. Właśnie to przeżycie, chodzenie od pokoju do pokoju i baczne przyglądanie się śladom bezlitosnej walki na śmierć i życie, było początkiem mojej przygody z pisaniem.”

Jørn Lier Horst, komisarz policji i pisarz.

sobota, 31 grudnia 2016

Świąteczne opowieści na koniec roku

W grudniu towarzyszyły mi lektury ściśle związane tematycznie z końcówką roku i Świętami Bożego Narodzenia. O dwóch uroczych książeczkach czytanych z Najmłodszym już pisałam - Gwiazdka z nieba i opowieść O Mikołaju, który zgubił prezenty, naprawdę godne są uwagi. Plany na wieczorne czytanie świątecznych książek miałam wprawdzie dużo obfitsze, ale Młody ma swoje zdanie i w tej chwili w czytaniu jest seria Magiczne Drzewo Andrzeja Maleszki. Nie bardzo jednak będę mogła zaliczyć te książki jako przeczytane, bo służę jako lektor tylko przez rozdział, może dwa, a dziecko czyta też samo - co cieszy ogromnie, ale ma dziwny wpływ na odbiór lektury przez matkę ;-)

"Moich" książek też nie było znowu aż tak wiele, wyjazdowe (po raz pierwszy od kilkunastu lat) Święta i paskudne wirusisko, które zaatakowało po kolei niemal wszystkich w domu, skutecznie obniżyło moje możliwości.

Kryminalnie

Źródło
Jakiś pomocnik Świętego Mikołaja najwidoczniej zagląda na mój blog, bo pod choinką znalazłam wszystkie książki, o które poprosiłam. Dziękuję! 💗 Jedną z nich był najnowszy kryminał Horsta "Gdy mrok zapada". Poznajemy w nim młodego Wistinga, który dopiero przymierza się do aplikowania na posadę śledczego. Na razie jednak, jako posterunkowy, korzysta z możliwości chwytania dodatkowych dyżurów, które są znaczącym zastrzykiem gotówki dla młodego małżeństwa z półrocznymi bliźniakami.

Grudzień 1983. Spełniając prośbę przyjaciela rodziny, Wisting podejmuje się znalezienia właściciela zabytkowego auta, które od kilkudziesięciu lat stoi w starej stodole na uboczu. Bliższe oględziny samochodu ujawniają ślady po kulach, zaś policjant uświadamia sobie, że ma do czynienia z niewyjaśnionym, ba, nigdy niezgłoszonym! zabójstwem.

Ciekawość i zapał do pracy motywują Wistinga do zajęcia się po godzinach zagadką zapomnianego auta. Przypadek sprawia, że stara sprawa wiąże się z zupełnie współczesnym przestępstwem.

Jak zwykle u Horsta dochodzenie, które przeprowadza Wisting, przedstawione jest szczegółowo i wiarygodnie.  Autor pokazuje mozolne poszukiwanie informacji, składanie faktów, cały proces myślowy policjanta. Jednocześnie jest to okazja do obserwacji pracy Wistinga niedoświadczonego, popełniającego błędy, pozbawionego współczesnej techniki - brak komórki, aparatu fotograficznego pod ręką. Widzimy młodego policjanta, pełnego ideałów, wierzącego w skuteczność aparatu sprawiedliwości, będącego na początku swej zawodowej drogi. Tym razem z oczywistych powodów nie będzie też równoległego śledztwa Line, które zawsze splatało się z dochodzeniem jej ojca.

niedziela, 20 listopada 2016

Szumowiny

źródło
Pół plaży odgrodzono biało-czerwoną taśmą policyjną, która łopotała i wyginała się na wietrze. Wiała lekka popołudniowa bryza. (…)

Leo nastawił zoom i skierował obiektyw na przedmiot, nad którym pochylali się policjanci. To był but do biegania. Kołysał się na wodzie. I chociaż za każdym razem, gdy piasek usuwał się spod niego, zdawało się, że fale porwą go do morza, każda kolejna fala wyrzucała go z powrotem na brzeg. Wodorosty i trawa morska zaplątały się w sznurowadła, które wciąż były zawiązane. Na podeszwie utworzył się osad z brunatnych alg.

Do nastolatków podszedł Stary Tim. Stanął z wysuniętą do przodu brodą i śledził uważnie, co się dzieje za biało-czerwoną taśmą.

Cecilia spojrzała na ekran, żeby poznać jak najwięcej szczegółów. Na pierwszy rzut oka but nie różnił się niczym od innych śmieci wyrzucanych przez morze. Kawałki dryfującego drewna, puste plastikowe butelki, elementy olinowania walały się wzdłuż brzegu. Ale kolejna fala obróciła but i przechyliła go na bok, odsłaniając prawdziwy powód akcji policyjnej. Z buta wystawały blade fragmenty kości, a z każdej strony widać było coś, co przypominało płat skóry.

– Odcięta stopa – stwierdził ponuro Stary Tim.
Jeden z policjantów wziął do ręki łopatę i wsunął ją pod but. Razem z obuwiem do białej miski wpadło trochę piasku, kilka muszelek i odrobina morskiej wody.
– Obrzydliwość! – wzdrygnęła się Une.
Ciemna chmura przysłoniła słońce. Cecilię przeszedł dreszcz. Stary Tim tak mocno zaciskał palce wokół laski, aż zbielały mu kostki.
– To nie pierwsza stopa, jaką tu znaleźli – oznajmił. – Kilka dni temu znaleźli inną.
– Dwie odcięte stopy?! – zawołała z przerażeniem Cecilia.
Stary Tim przytaknął.
– Ale to nie wszystko. Obie stopy są lewe.
Leo odwrócił się w jego stronę.
– Skąd pan to wie?
Na twarzy Starego Tima pojawił się przebiegły uśmiech.
– Czytałem książkę – odparł.
Jørn Lier Horst Zagadka dna morskiego

Czytając Zagadkę dna morskiego, przy tej scenie, zastanawiałam się przez moment, czy Jørn Lier Horst nawiązuje do jakiejś autentycznej, wydanej w Norwegii, powieści. Dziś wiem, że tak, w dodatku jest to kryminał samego Horsta, a ja mogę teraz, tak jak Stary Tim, powiedzieć, że czytałam tę książkę.

W ciągu zaledwie kilku czerwcowych dni policja zostaje wezwana do makabrycznych znalezisk. Morze wyrzuca na brzeg odcięte stopy - za każdym razem lewe, co jeszcze przed badaniami DNA daje pewność, że należały do różnych osób i w zasadzie nie pozostawia wątpliwości, że oznacza dochodzenie w sprawie zabójstw.

środa, 27 kwietnia 2016

Wakacje w Elvestad

źródło

Dziecięca seria kryminalna Jørna Liera Horsta jest jednym z ulubionych cykli mojego Najmłodszego. Wydaje mi się również, że skutecznie zaraziliśmy tym upodobaniem zaprzyjaźnionego rówieśnika (serdecznie pozdrawiamy "dojezdną" ekipę Sabatówki, a szczególnie Kuśmidrona! ;-)

W związku z powyższym, wydanie przez Media Rodzina kolejnych dwóch części Operacji spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem w naszym domu.

Tiril i Oliwer spędzają wakacje w rodzinnej miejscowości i pomimo pięknej okolicy, morza i swobody okropnie się nudzą. Całe dni spędzają na molo łowiąc kraby, co początkowo wydawać się może fascynującym zajęciem, ale ile można? Czternasty złowiony krab nie cieszy już tak, jak pierwszy.



Monotonię przerywa dryfująca w oddali łódka. Gdy po pewnym czasie pojawia się jeszcze jedna i jeszcze jedna - dzieci postanawiają zbadać tę sprawę.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Ślepy trop [PREMIERA]

Jørn Lier Horst jest autorem ulubionej serii detektywistycznej mojego ośmiolatka. Oczywiście nie chodzi o serię z komisarzem Williamem Wistingiem, ale o cykl Biuro Detektywistyczne nr 2, który w Polsce wydaje Media Rodzina. Gdy Młodszy troszkę jeszcze podrośnie, myślę, że z przyjemnością pozna przygody nastolatków z serii CLUE, na której następne części ja też czekam niecierpliwie.

Tymczasem stopniowo poznaję "dorosłą" twórczość tego norweskiego pisarza wydawaną u nas przez Smak Słowa.

Zaczęłam chronologicznie, na tyle na ile było to możliwe, bowiem najwcześniejszy z wydanych w Polsce tom - Poza sezonem jest siódmą z kolei książką o Wistingu. Po następujących po niej Psach gończych, omijając Jaskiniowca (chwilowo!) przeszłam do najnowszej książki Horsta pt. Ślepy trop.
Bez problemu można czytać poszczególne tomy nie zachowując kolejności chronologicznej, wzmianki o poprzednich śledztwach są bardzo oszczędne i autor nie zdradza nic, co mogłoby później zepsuć frajdę z lektury. Nie da się jednak uniknąć spojlerów dotyczących prywatnego życia komisarza i jego córki, dziennikarki śledczej, Line, ale jeżeli komuś to nie przeszkadza, śmiało można zacząć przygodę z Horstem i jego komisarzem od, mającego polską premierę w tym tygodniu, Ślepego tropu.

Wydział kryminalny w Larviku, a w szczególności Wisting, jako oficer prowadzący, zbiera medialne cięgi za niewyjaśnioną sprawę. Śledztwo w sprawie zaginięcia taksówkarza, Jensa Hummela, który był widziany po raz ostatni w nocy z 5 na 6 stycznia, zakończyło się całkowitą porażką policji. Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach namierzenie taksówki z komputerem pokładowym, taksometrem, nie powinno sprawić większego kłopotu, Tymczasem minęło pół roku, a zarówno trzydziestoczteroletni mężczyzna, jak i jego auto, przepadli jak kamień w wodę.

sobota, 27 lutego 2016

Przygód w Zatoce Okrętów ciąg dalszy

źródło
Przeczytanie pierwszych dwóch części detektywistyczno-przygodowej serii CLUE norweskiego pisarza (byłego policjanta) Jørna Liera Horsta ma poważny efekt uboczny - uzależnia. :)

Każda z książek jest odrębną historią, łączy je wątek zaginięcia i tajemniczej śmierci matki jednej z bohaterek. Chociaż można zacząć je czytać od dowolnej części (autor streszcza najważniejsze informacje z poprzednich książek), ale czemu odbierać sobie przyjemność ze stopniowego odkrywania tajemnicy?
Polecam zatem czytać je po kolei, zaczynając od Zagadki salamandry i Zegara maltańskiego.

Część trzecia - Zagadka dna morskiego rozpoczyna się od makabrycznego znaleziska na plaży - uciętej ludzkiej stopy w bucie. Na szczęście to tylko rekwizyt - w Zatoce Okrętów trwają zdjęcia do filmu kryminalnego. Cecilia, Leo i Une z zainteresowaniem śledzą pracę filmowców, a nawet kręcą własny film z planu zdjęciowego. Lato ma się już ku końcowi i trzeba zacząć myśleć o szkole, poczynić stosowne zakupy, ale wciąż jeszcze dzieci mają sporo wolnego czasu, dzięki czemu zauważają nietypowe zachowania niektórych z gości. Gdy ginie jedna z kamer filmowców, to właśnie Cecilia, Leo i Une z nieodłącznym Egonem, analizując własne nagrania, ustalają sprawców kradzieży. Ale czy wyjaśnią ich pobudki? Jaką jeszcze tajemnicę kryją wody Zatoki Okrętów? Czy mało przystępny Ornitolog potrafi rzucić nieco światła na wydarzenia sprzed roku, gdy zginęła Iselin Gaathe?

czwartek, 18 lutego 2016

Zagadki Pensjonatu Perła

źródło
Parę miesięcy temu czytałam z Najmłodszym książki Jørna Liera Horsta z cyklu Biuro Detektywistyczne nr 2. Historie o małych detektywach zapewniły nam kilka udanych czytelniczych wieczorów, kwestią czasu było więc sięgnięcie po serię CLUE tego autora, wydawaną w Polsce przez Smak Słowa. Ten cykl przeznaczony jest dla ciut starszego czytelnika - mniej więcej od czwartoklasistów w górę, podczas gdy Biuro Detektywistyczne to bogato ilustrowana lektura dla dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej.

Bohaterami CLUE jest trójka nastolatków:

Cecilia Gaathe mieszkająca razem z ojcem - właścicielem i zarządzającym pensjonatem "Perła" wybudowanym przez pradziadka dziewczynki nad Zatoką Okrętów, przyjaciółka Cecilii - Une Flaker oraz nowo przybyły chłopiec - Leo Bast, którego mama właśnie rozpoczęła pracę jako menadżerka w pensjonacie.

Angielskie słowo Clue oznacza wskazówkę, a jednocześnie tworzą je pierwsze litery imion dzieci. Ostatnia literka E, to inicjał pieska Une - Egona, którego imię jest wyrazem wybujałego ego psiaka, który podobno jest potomkiem psa policyjnego.

Rodzina Cecilii przeżyła rok wcześniej tragedię - po letnim przyjęciu w pensjonacie mama dziewczynki, Iselin, utopiła się w zatoce, jednak okoliczności jej śmierci nigdy nie zostały wyjaśnione.

Zagadka salamandry rozpoczyna się równie dramatycznie - znalezieniem przez Cecilię ciała nieznanego mężczyzny na pobliskiej plaży. W takich okolicznościach dziewczynka poznaje Leo, który własnie przyjechał z mamą do "Perły". Chłopiec wykazuje się opanowaniem i nie tylko zawiadamia dorosłych, ale również robi kilka zdjęć, które pomogą później nastolatkom dostrzec szczegóły kluczowe do rozwiązania zagadki śmierci nieznanego mężczyzny z tatuażem, salamandrą, na ręce.

Jakie były przyczyny zakończonej tragicznie nocnej morskiej wyprawy nieznajomego? Czy był to po prostu nieszczęśliwy wypadek, o jaki nie tak trudno na morzu, szczególnie w trakcie sztormu? Czy goście pensjonatu mogli mieć coś wspólnego ze zmarłym? Czy zainteresowanie wrakiem łodzi ze strony kilku osób to zwykła ciekawość? Kto włamał się do magazynu, w którym złożono rzeczy rozbitka? Cecilia, Leo i Une, nie zaważając na niebezpieczeństwo, śledzą podejrzanych gości i nie spoczną póki nie rozwiążą zagadki.

wtorek, 29 grudnia 2015

Biuro detektywistyczne nr 2 - Tiril i Oliver na tropie


Po udanej lekturze Operacji Burzowa Chmura od razu sięgnęliśmy po kolejne części serii Jørna Liera Horsta dla młodych detektywów i śmignęliśmy przez nie w dosłownie kilka wieczorów. Przygody dwójki sympatycznych dzieci i towarzyszącego im pieska Otto bardzo podobały się mojemu Najmłodszemu.

Tiril i Oliver mieszkają w małym norweskim miasteczku Elvestad. Są bystrymi obserwatorami i chętnie angażują się w wyjaśnianie różnych tajemniczych historii, które zdarzają się w tej, wydawałoby się spokojnej, okolicy.

źródło
Na przykład: w trakcie niewinnej przejażdżki rowerowej Olivier nie zauważa wykopanej pośrodku ścieżki dziury i przelatuje nad kierownicą swojego roweru. Na szczęście nic poważnego mu się nie dzieje, ale nie można tego samego powiedzieć o jego rowerze, którego koło przypomina ósemkę. Dzieci postanawiają znaleźć osobę odpowiedzialną za wykopanie dziur (bo jest ich więcej) i zażądać zwrotu kosztów naprawy roweru. To początek przygody, w której znaczącą rolę odgrywa historia z przeszłości, zaś tajemniczy Człowiek w Czerni pojawiający się na skraju lasu, wprowadza element grozy. Mimo to dzieci odważają się śledzić zagadkową postać i dzięki temu zdobywają cenne informacje.

Zagadka Człowieka w Czerni pozwala czytelnikowi przeżyć razem z Tiril i Oliverem emocjonującą przygodę. Ta część serii jest trochę mniej kryminalna, ale sprawa jaką rozwiązują dzieci, intryguje i podobała mi się chyba najbardziej z przeczytanych czterech historii.


sobota, 28 listopada 2015

Operacja Burzowa Chmura - Jørn Lier Horst dla dzieci

źródło
Jørn Lier Horst znany jest z kryminałów z komisarzem Williamem Wistingiem. Na blogach dało się też zauważyć książki z wydanej również przez Smak Słowa, serii Clue. Są to kryminały adresowane do młodszej młodzieży, niestety nie miałam jeszcze możliwości ich przeczytać. Odkryłam za to, że Media Rodzina wydała inny cykl tego autora, również kryminalny, ale przeznaczony dla dzieci.

Jego bohaterami są przyjaciele Tiril i Oliver, którzy prowadzą w niewielkiej miejscowości Elvestad Biuro Detektywistyczne nr 2. Numer 2, ponieważ wujek Fred, były policjant, jako pierwszy założył własne Biuro Detektywistyczne.

Nieodłącznym członkiem Biura nr 2 jest przesympatyczny piesek Otto, który z oddaniem towarzyszy dzieciom we wszystkich ich przedsięwzięciach.

Operacja Burzowa Chmura to kryptonim zagadki, którą udało się rozwiązać dzieciom.

W samym Elvestad i w okolicy grasują nieuchwytni złodzieje. Najpierw zostaje skradziona furgonetka z fabryki słodyczy, następnie miejscowa piekarnia zostaje ograbiona z całego zapasu drożdży, zaś z fabryki oranżady znika 1047 pustych butelek. Czy coś łączy te kradzieże z wyciętymi krzakami jałowca? Tiril i Oliver postanawiają zbadać tę sprawę.

[1]

piątek, 30 października 2015

(mini) Hurtownia kryminalna #5


W planach październikowa hurtownia miała być pełna nowości i na pewno nie "mini".

Okazało się jednak, że ten jesienny miesiąc w trzeciej dekadzie dostał jakiegoś przyspieszenia (nawet skończony parę dni temu pierwszy tom "Przez ocean czasu" Bohdana Korewickiego nie tłumaczy tej anomalii, wsiadania do chronomobilu nie pamiętam ;-) i w kończącym się właśnie tygodniu nie udało mi się, poza książkami dla dzieci, nic przeczytać! A miało być tak pięknie - Zaginięcie Remigiusza Mroza, które łapczywie zaczęłam, kradnąc drogocenne, wolne chwile, czy kusząca bardzo nowość Olgi Rudnickiej, czyli Diabli nadali będą jednak czytane przy kominku dopiero w listopadzie.

W październiku kryminalnie zawitałam do Norwegii (z krótką wycieczką do Wilna) Poza sezonem Jørna Liera Horsta oraz do Warszawy, gdzie razem z Joanną i Beatą szukałam mordercy Ukochanego z piekła rodem




wtorek, 17 grudnia 2013

Łowcy głów

źródło
Roger Brown uważa się za najlepszego i zarazem najbardziej niedocenianego łowcę głów w Norwegii. Ma zbyt piękną żonę i zbyt drogą willę, dlatego zbyt często musi kraść dzieła sztuki. Kiedy poznaje Clasa Greve, szczęśliwego posiadacza bezcennego obrazu Rubensa, postanawia wykorzystać szansę i zrobić decydujący krok w stronę finansowej niezależności…
Akcja powieści toczy się w świecie finansowej elity i w przestępczym podziemiu. Morderstwa, spektakularne pościgi i oszałamiające tempo zdarzeń. Polowanie na głowy trwa….

Dawno już nie czytałam książki, której główny bohater byłby tak niesympatycznym egoistą. Roger Brown, mając bardzo wysokie mniemanie o sobie, ma również kompleksy wynikające przede wszystkim (ale nie tylko) z niskiego wzrostu. Niedostatek centymetrów rekompensuje sobie poczuciem wyższości w stosunku do innych ludzi, piękna żoną i fantastyczną willą w ekskluzywnej dzielnicy.
Pracuje jako headhunter, bez zmrużenia okiem manipuluje ludźmi, a prowadząc interview - stosuje metody przesłuchań FBI. Szczyci się tym, że jego polecenie gwarantuje zatrudnienie. To jednak wcale nie oznacza, że rekomenduje tych kandydatów, którzy będą najlepszym wyborem dla pracodawcy - swoje poparcie daje tym, co do których ma pewność, że zostaną przyjęci...

niedziela, 28 kwietnia 2013

Człowiek nietoperz i Norweg w Australii

źródło: merlin.pl

Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem obrazów i informacji początkowo nie łączy ich w logiczną całość. Zrozumienie przychodzi zbyt późno, a Harry za wyeliminowanie psychopatycznego zabójcy zapłaci wysoką cenę...

"Człowiek nietoperz" to debiut norweskiego pisarza Jo Nesbø i pierwsza część z serii książek, w których zagadki kryminalne rozwiązuje walczący z nałogiem alkoholowym policjant Harry Hole.

Akcja książki zaczyna się na lotnisku w Sydney. Harry Hole, wydelegowany z Oslo, by asystować przy wyjaśnieniu zagadki morderstwa młodej Norweżki, zostaje przez miejscowych gliniarzy przyjęty bardziej jako gość, niż współpracownik. Zresztą przy spotkaniu z szefem Komendy Policji Sydney South zostaje mu wyraźnie powiedziane, by potraktował pobyt w Australii turystycznie i jako obserwator, a nie pełnoprawny śledczy. I pierwsze rozdziały rzeczywiście bardziej przypominają relację z poznawania obcego miasta, regionu, jego historii i legend niż kryminał. Nieocenionym przewodnikiem Harrego jest autochton, policjant Andrew Kensington. Opowieści, których Harry wysłucha, odwiedzane miejsca, ludzie, których spotyka, wydają się początkowo przypadkowe, bez znaczenia dla rozwiązania sprawy zabójstwa. Okazuje się jednak, że każde słowo, każda historia są bardzo ważne, a autor wodzi nas za nos. Pierwsza połowa książki toczy  się niespiesznie, by potem niespostrzeżenie nabrać błyskawicznego tempa. Smaczku nadają stwierdzenia bohaterów nawiązujące do stereotypów stosowanych w kryminałach, np.: "w literaturze kryminalnej często seryjni mordercy właśnie tak bywają przedstawieni". Sam autor jednak nie ustrzegł bohaterów przed typowym zwrotem akcji - bo przecież jeśli organizowana jest pułapka na mordercę - coś musi pójść nie tak... 
Po przejrzeniu recenzji Pauliny i po niedawnej promocji na książki Nesbø w publio.pl - następne części serii już czekają na Kindlu, a ja na długi weekend. :)

Człowiek nietoperz [Jo Nesbø]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Book-Trotter - edycja kwietniowa: literatura norweska. Wszystko wskazuje na to, że w maju będziemy czytać książki australijskich autorów. Dla zachowania równowagi - czy może ktoś polecić książkę australijskiego autora, której akcja dzieje się w Skandynawii? ;)