Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp - bezgraniczna,
a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież elegancją.

Erasta Pietrowicza Fandorina poznajemy jako młodego policjanta moskiewskiego w 1876 roku. Niedoświadczony, subtelny i delikatny, ale również pełen zapału, ambicji i ideałów, zajmuje się głównie przepisywaniem raportów dla zwierzchników.
Nietypowe, publiczne samobójstwo bogatego studenta, staje się dla Erasta szansą na wykazanie się detektywistycznymi zdolnościami i, co tu ukrywać, ogromnym szczęściem. Ślady prowadzą do Londynu, a zasięg międzynarodowego spisku jest wręcz niewiarygodny.
Bardzo dobry kryminał, łączący w sobie jednocześnie elementy sensacji i przygody. Realia dziewiętnastowiecznej Rosji, spojrzenie na wiktoriański Londyn oczami naiwnego Fandorina, interesująca zagadka, pełnokrwiści bohaterowie, zaskakujące zakończenie - wszystko co potrzeba, by sięgnąć po kolejne części cyklu.



