niedziela, 29 marca 2015

Skarb Arubaby

Źródło
Które dziecko nie marzy o poszukiwaniu skarbu? U nas w domu jest to jedna z najulubieńszych zabaw - żadne urodziny nie mogą odbyć się bez odczytywania wskazówek na mapie i szukania, ukrytego przez Czarnobrodego (tata;-), kuferka ze skarbami.

Czy można wyobrazić sobie lepszą zachętę do czytania, jak opowieść o takiej przygodzie?

Tomek i jego kuzynka Ola przyjeżdżają na wakacje do wujka Anatola. Wujek jest młody i chętnie spędza czas z dziećmi. Za to jego dom jest stary i pełen sekretów.

Pewnego lipcowego dnia w ręce Tomka i Oli wpada kartka z tajemniczym tekstem. Nie ulega wątpliwości, że jest napisana szyfrem. Dzieciom udaje się odczytać wiadomość, ale czy znajdą skarb? I kim jest Arubaba?



[1]

Historyjka o poszukiwaniach skarbu Arubaby jest idealną pozycją do ćwiczenia czytania. Tajemnica, zagadka, nawet rebusy - bardzo motywują początkującego czytelnika do podjęcia trudu składania liter.


[2]

Nie jest łatwo operując bardzo ograniczonym zestawem liter i słownictwem napisać zajmującą książeczkę. Małgorzacie Strzałkowskiej (jak zwykle) udaje się to rewelacyjnie! Mimo, że zdania są krótkie i zbudowane z prostych słów lektura Skarbu Arubaby wciąga, jak przystało na dobrą książkę przygodową. Bonusem dla dziecka są naklejki na końcu książki, a ja ogromnie lubię czytać notki od autorów umieszczone na wewnętrznej okładce.

[3] Naklejki w nagrodę za przeczytanie!
Seria Czytam sobie jest świetnym pomysłem na początek czytelniczej przygody, a Skarb Arubaby jest jedną z lepszych pozycji w tym cyklu.

Skarb Arubaby [Małgorzata Strzałkowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Wyzwania: Gra w kolory, Odnajdź w sobie dziecko.

[1] Małgorzata Strzałkowska, Mikołaj Kamler Skarb Arubaby, Egmont, Warszawa 2012, str. 14-15
[2] jw., str. 30-31
[3] jw. str,49.

5 komentarzy:

  1. Też ją sobie przeczytałam, tylko nie zdążyłam opisać.
    Sama chciałabym przeżyć taką przygodę i mieć satysfakcję ze zdobycia skarbu dla muzeum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam mała i spędzałam wakacje na wsi u babci to ciocia organizowała dla mnie i moich kuzynek coś podobnego.
      Były to wyprawy pełne przygód. Ciocia potrafiła tak silnie wpłynąć na naszą wyobraźnię, że wydawało nam się, że zdobywamy niezbadane lądy, odkrywamy wyspy (nie ważne, że "Arabella" miała 0,5 na 1 metr i była tylko uformowanym przez nurt strumyka - nawet nie rzeczki - małą wysepką). Podczas takich wypraw miałyśmy pikniki w lesie, pisałyśmy listy na korze brzozy do leśnych skrzatów... było cudownie!!!

      Usuń
  2. Znamy serię Czytam sobie - rewelacyjna, czytaliśmy kilka książeczek z każdego poziomu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też :) Nie każda książeczka równie dobrze "wchodziła", ale to zależy też od indywidualnych gustów małego czytacza. Przy Skarbie naprawdę był zaciekawiony i sam chciał odszyfrowywać zagadki. :)

      Usuń