![]() |
| źródło |
Może wstyd się przyznać, ale mam ogromne braki w znajomości literatury rosyjskiej, szczególnie klasyki. Nadrabianie zaległości rozpoczęłam od zbioru 29 opowiadań Antoniego Czechowa. Każde z nich to mistrzowska migawka z życia wybranej postaci z dziewiętnastowiecznej Rosji. Urzędnicy carskich urzędów: asesorzy kolegialni, radcy, nauczyciele, wojskowi, a także kupcy, uczniowie gimnazjum, Wańka oddany do terminu u szewca, mniej lub bardziej wpływowe damy.
Każda z tych historii obnaża problemy biurokratycznego i bezdusznego państwa oraz ośmiesza odwieczne ludzkie przywary - bezmyślność, małostkowość, lizusostwo, egoizm, chciwość. Pomimo upływu lat nie straciły swej aktualności i dalej zadziwiają trafnością obserwacji, a niektóre spostrzeżenia można by odnieść nie tylko do społeczeństwa dziewiętnastowiecznej Rosji.
Początkowo mówiono o pożytku oświaty w ogóle, potem niepostrzeżenie rozmowa przeszła na stopień wykształcenia urzędników, przy czym wypowiedziano wiele uwag i nawet drwinek z powodu niskiego stanu tego wykształcenia. I tu, jak to zwykle bywa w rosyjskich kompaniach, od kwestii ogólnych zwrócono się wkrótce do osobistych. (opowiadanie "Wykrzyknik")
Forma opowiadań Czechowa jest po prostu doskonała, nie ma w nich zbędnej linijki, a puenta jest na ogół bardzo zaskakująca. Oczywiście nie każda historia jest równie interesująca, część jest zabawnych, część ironicznych, są i tragiczne; cechą wspólną jest ich zwięzłość, która nie umniejsza bogatej i przemyślanej treści.
Króciutkie opowiadania okazały się doskonałe do czytania, gdy brakowało czasu na coś dłuższego, w poczekalni u lekarza, czy w oczekiwaniu na dzieci ubierające się w szatni. Polecam!
Wyzwania: Book-Trotter, Rosyjsko mi! i Trójka e-pik (2012)
Jedno z opowiadań:
