Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artur Nowicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artur Nowicki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2017

Tajemnica zaginionej kotki

źródło
Poznajcie Kamilę, jedenastolatkę z Olsztyna. Razem z przyjaciółką - Zuzą, opiekuje się rasową kotką i kwiatkami w mieszkaniu sąsiadki, bibliotekarki, która wyjechała na urlop. Dziewczynki przez cały tydzień z ochotą i zaangażowaniem wypełniają swe obowiązki, ale ostatniego dania dochodzi do katastrofy. Zaabsorbowane przygotowaniami do zbliżającego się wyjazdu na kolonie przez nieuwagę zostawiają w mieszkaniu bibliotekarki otwarte drzwi na balkon.

Gdy po pewnym czasie przypominają sobie o niedopatrzeniu i biegną do mieszkania, okazuje się, że kotka zniknęła.

Mimo pomocy kolegów, Wojtka i Krzyśka, poszukiwania nie dają rezultatu. Dziewczynki są przerażone losem Teośki oraz nie wyobrażają sobie reakcji rodziców na ich nieodpowiedzialność.

Dzieci wpadają na trop zaginionej kotki, ale wszystko wskazuje na to, że mają do czynienia z porwaniem! Czy poradzą sobie bez wsparcia dorosłych?

Gdy Kama otrzymuje dziwnego Sms-a, przyjaciele muszą podjąć decyzję, czy zgłosić sprawę na policję, poprosić o pomoc rodziców, czy spróbować samodzielnie odnaleźć kotkę. Głosowanie przesądza sprawę i dzieci podejmują wyzwanie. ale do odkrycia tajemnicy daleka droga, przed nimi zadania do wypełnienia i zagadki do rozwiązania.

[1]

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wakacyjne rozważania o zegarach, czyli Szczęśliwi czas liczą!

źródło
Co wspólnego ma słońce z obiadem? Wbrew pozorom, bardzo dużo. Przekonuje się o tym Antek, który śmiał się z młodszej siostry, która porę obiadu określiła za pomocą położenia słońca względem rosnącej w pobliżu sosny.

Przysłuchujący się dyskusji rodzeństwa rodzice stają po stronie kilkuletniej Tosi, a cała sytuacja daje impuls do rozmów o mierzeniu czasu, o tym, jak robiono to w przeszłości, a jak obecnie. Korzystając z pięknej pogody, z pomocą taty, dzieci konstruują na plaży prosty zegar słoneczny, a także piaskowy.

W kolejnych dniach dzieci poznają zawiłości kwadransów, określania godzin w systemie dwunasto- i dwudziestoczterogodzinnym. Zmiana pogody (jak to nad polskim morzem bywa) nie gasi entuzjazmu taty - pokazuje on dzieciom własnoręcznie wykonany budzik, a efekty tego eksperymentu długo będą pamiętane nie tylko przez Antka i Tosię, ale również przez ich gospodarzy :)