- You have murders in Iceland? - spytała kobieta, spoglądając na folder linii lotniczych na stoliku nocnym. (..) - Rarely - odparł, próbując się uśmiechnąć. (Głos)
Komisarz Erlendur nie jest szczęśliwym człowiekiem, samotny, 2 dorosłych dzieci - córka walcząca z uzależnieniem od narkotyków, syn, którego tak naprawdę nie zna. Gdy nie pracuje - czyta książki o wyprawach, które nie zakończyły się szczęśliwie, o zamieciach i bezdrożach. W pracy też w szczególny sposób interesuje się niewyjaśnionymi zaginięciami. Wie, że za każdą taka sprawą kryje się ogromne cierpienie bliskich, którzy wciąż czekają na jakieś wyjaśnienie. Przeczuwa, że zaginięcia są w dużo większym stopniu związane z przestępczością, niż ktokolwiek przypuszcza. Erlandur ma też osobiste powody, by zajmować się tego rodzaju sprawami.