Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arnaldur Indriðason. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arnaldur Indriðason. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

Zimny wiatr

źródło
Reykjavik. W mroźny styczniowy dzień policja zostaje wezwana na jedno z miejskich osiedli – w ogrodzie znaleziono ciało młodego, ciemnoskórego chłopca, zamarzniętego w kałuży własnej krwi. Ślady ciosów zadanych nożem wykluczają jakiekolwiek przypuszczenia, że mógł być to tragiczny wypadek. Ledwie Erlendur i jego drużyna rozpoczynają śledztwo, okazuje się, że zaginął przyrodni brat ofiary – Azjata. Pojawia się pytanie: czy jest zamieszany w śmierć chłopaka czy po prostu obawia się o własne życie?

To już piąta część cyklu Arnaldura Indriðasona o komisarzu Erlendurze i niestety ostatnia z wydanych dotychczas w Polsce. Tym razem sprawa dotyczy morderstwa dziesięcioletniego Eliasa. Ze względu na pochodzenie chłopca (ojciec Islandczyk, matka Tajka) początkowe podejrzenia kierują się w stronę zabójstwa na tle rasowym. Możliwe też, że chłopiec wiedział, bądź widział za dużo, tym bardziej, że przyrodni brat chłopca również nie wraca do domu. Policjanci szukają sprawcy zarówno wśród sąsiadów Eliasa, jak i wśród nauczycieli, przeprowadzają rozmowy z uczniami, ich rodzicami, sprzedawcami w osiedlowych sklepach. Niełatwo będzie jednak odpowiedzieć na pytanie dlaczego chłopiec zginął.

niedziela, 26 stycznia 2014

Islandzki policjant, który współczuł

- You have murders in Iceland? - spytała kobieta, spoglądając na folder linii lotniczych na stoliku nocnym. (..) - Rarely - odparł, próbując się uśmiechnąć. (Głos)
Komisarz Erlendur nie jest szczęśliwym człowiekiem, samotny, 2 dorosłych dzieci - córka walcząca z uzależnieniem od narkotyków, syn, którego tak naprawdę nie zna. Gdy nie pracuje - czyta książki o wyprawach, które nie zakończyły się szczęśliwie, o zamieciach i bezdrożach. W pracy też w szczególny sposób interesuje się niewyjaśnionymi zaginięciami. Wie, że za każdą taka sprawą kryje się ogromne cierpienie bliskich, którzy wciąż czekają na jakieś wyjaśnienie. Przeczuwa, że zaginięcia są w dużo większym stopniu związane z przestępczością, niż ktokolwiek przypuszcza. Erlandur ma też osobiste powody, by zajmować się tego rodzaju sprawami.

sobota, 18 stycznia 2014

W bagnie

źródło
2001 rok, Reykjavik – ciemna jesień, niepogoda, krótkie dni. Wszystko zaczyna się od morderstwa. Ciało niejakiego Holberga znaleziono w jego mieszkaniu w suterenie. Miał około siedemdziesięciu lat i żył samotnie. Zginął uderzony w głowę ciężką szklaną popielniczką. (...) Erlendur Sveinsson, niemłody, doświadczony policjant z Reykjaviku, musi poznać przeszłość ofiary i razem ze współpracownikami rozpoczyna żmudne śledztwo. Odkopuje bolesne historie sprzed czterdziestu lat i w nich szuka wyjaśnienia zbrodni. (...) Borykając się z uzależnioną od narkotyków córką, która spodziewa się dziecka, i mający problemy zdrowotne, Erlendur prowadzi nas przez ponurą islandzką rzeczywistość. 

Surowy krajobraz Islandii, nieustający deszcz i samotny policjant, który czuje, że popełniona w piętrowym domku w podrzędnej dzielnicy Reykjaviku zbrodnia nie jest kolejną typową, prymitywną islandzką zbrodnią. Znaleziona przy ofierze kartka z trzema słowami sugeruje, że gwałtowny koniec życia, który spotkał Holberga nie był przypadkiem. Jest to jednak jedyna przesłanka, że to zabójstwo nie jest "niechlujną, bezcelową i popełnioną bez próby ukrycia, zmylenia śladów czy zatarcia dowodów" zbrodnią.  Erlendur zagłębia się w przeszłość zamordowanego i z każdą odkrytą informacją przekonuje się, że Holberg nie był sympatyczną osobą.