Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdy morze cichnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gdy morze cichnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 grudnia 2017

Gdy morze cichnie

źródło
William Wisting jest jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. Moja sympatia nie wynika jednak z wyjątkowości tego komisarza, jego nadzwyczajnej błyskotliwości, czy humoru. To co do niego mnie zjednało, to jego zwyczajność, rzetelność i uczciwość. William Wisting jest oddanym pracy policjantem, empatycznym i dokładnym, ale popełniającym również błędy. Choć istniejący tylko na kartach powieści - jest postacią, z którą można by się zaprzyjaźnić, którą chętnie miałoby się za sąsiada.

W trzeciej chronologicznie części serii Wisting prowadzi śledztwo w sprawie ciężko rannego mężczyzny porzuconego na stopniach apteki w Stavern. Niemal w tym samym czasie w domku letniskowym w niedalekiej odległości od apteki wybucha pożar. W pogorzelisku policja znajduje szczątki ludzkie.
Kolejne dni przynoszą dla odmiany zgłoszenie o porzuconym w zatoce jachcie.

Początkowo hipoteza, że sprawy te są ze sobą jakoś związane wydaje się zbyt śmiała, kierownictwo wydziału kryminalnego wyraźnie jest przeciwne ich łączeniu, ale Wisting nie może pozbyć się przeczucia, że te wydarzenia nie przypadkiem miały miejsce tu i teraz. Niestety komisarz nie ma co liczyć na dodatkowe siły do prowadzenia dochodzenia, ba raczej wygląda na to, że "górze" zależy na wyciszeniu sprawy. Pytanie dlaczego?