Czy znacie Pana Brumma? Od kilku lat duży, brunatny niedźwiedź bawi przedszkolaki ( i ich rodziców) wpadając w zabawne tarapaty. Zachowanie misia wywołuje szeroki uśmiech na twarzach dzieci, które nie mogą się nadziwić, że ktoś tak duży (jak dorośli) może być tak niezdarny, bądź popełniać głupstwa.
Jak miło jest popatrzeć jak tym razem ktoś inny, sięgając po coś znajdującego się na najwyższej półce powoduje małą wielką katastrofę i ogromny bałagan w pokoju!
Każda próba wyplątania się z kłopotów, powoduje jeszcze większe komplikacje. Ale spokojnie, pan Brumm nigdy się nie poddaje i może też liczyć na swojego przyjaciela - złotą rybkę o wdzięcznym imieniu - Kaszalot.
Niedzielne zamieszanie dobrze się kończy, ale czy dzień wcześniej było spokojnie? Niezupełnie. W sobotę pan Brumm oglądał mecz piłki nożnej. Nagle "Pstryk!" i po meczu.







