piątek, 30 października 2015

(mini) Hurtownia kryminalna #5


W planach październikowa hurtownia miała być pełna nowości i na pewno nie "mini".

Okazało się jednak, że ten jesienny miesiąc w trzeciej dekadzie dostał jakiegoś przyspieszenia (nawet skończony parę dni temu pierwszy tom "Przez ocean czasu" Bohdana Korewickiego nie tłumaczy tej anomalii, wsiadania do chronomobilu nie pamiętam ;-) i w kończącym się właśnie tygodniu nie udało mi się, poza książkami dla dzieci, nic przeczytać! A miało być tak pięknie - Zaginięcie Remigiusza Mroza, które łapczywie zaczęłam, kradnąc drogocenne, wolne chwile, czy kusząca bardzo nowość Olgi Rudnickiej, czyli Diabli nadali będą jednak czytane przy kominku dopiero w listopadzie.

W październiku kryminalnie zawitałam do Norwegii (z krótką wycieczką do Wilna) Poza sezonem Jørna Liera Horsta oraz do Warszawy, gdzie razem z Joanną i Beatą szukałam mordercy Ukochanego z piekła rodem







źródło

Był taki moment, że o Poza sezonem Horsta pisali chyba wszyscy. Trzeba przyznać, że wrzesień to idealnie dobrany miesiąc na premierę tej książki. Kończące się lato, pustoszejące plaże, ptaki odlatujące na zimę, są idealnym tłem tej historii. Ove Bakkerud udaje się do swego domku nad morzem na ostatni weekend tego sezonu. Planowane lenistwo, nadzieje na spokojne, niczym niepokojone dwa dni w samotności, pryskają jednak jak bańka mydlana, gdy Ove stwierdza, że posesja została splądrowana przez włamywaczy, zaś w domku sąsiada znajduje ciało mężczyzny.

Dochodzenie prowadzi komisarz William Wisting, zaś śmierć tajemniczego mężczyzny (ustalenie jego tożsamości nie będzie takie łatwe!) okazuje się powiązana nie tylko z gangiem włamywaczy, ale z dużo bardziej niebezpieczną przestępczością zorganizowaną. Nie bez znaczenia jest również fakt, że dacza, w której zostało znalezione ciało należy do telewizyjnego celebryty. Przypadek?

W niedalekiej odległości od miejsca zbrodni znajduje się również domek letniskowy Wistinga, do którego postanawia się wprowadzić na pewien czas jego dorosła córka Line, dziennikarka śledcza. Łatwo się domyśleć, że pomimo zawirowań osobistych, które są powodem, dla których Line szuka izolacji, nie zrezygnuje ona z prób zebrania interesującego materiału dla swojej gazety, nawet jeśli jej postępowanie będzie lekkomyślne i ryzykowne. Niepokojącą atmosferę potęgują spadające z nieba martwe ptaki.

Poza sezonem wyróżnia się rzetelnością i realizmem pracy śledczych, działania Wistinga to przede wszystkim drobiazgowa analiza dostępnych danych, współpraca z innymi komórkami wydziału. Intryga jest wiarygodna, dość skomplikowana, ale wszystko logicznie układa się w całość. Znajdziemy tu też parę zaskakujących zwrotów akcji (karawan!), ale pod tym względem, do Jo Nesbø Horstowi daleko.

Wątek dotyczący Wilna budzi słusznie kontrowersje swą stereotypowością, ale niestety jest bardzo prawdopodobne, że kraje Europy Wschodniej są właśnie tak postrzegane przez przeciętnego Norwega, czy Szweda. Nie przekonuje mnie jednak portret psychologiczny litewskich gangsterów.

Mimo tych minusów śledztwo komisarza Wistinga zasługuje na zainteresowanie i choć moim norweskim "kryminalistą" numer 1 pozostaje Jo Nesbø, to sięgnę po "Psy gończe" i "Jaskiniowca".


źródło
Joanna Szmidt to poczytna romansopisarka, której płodna wyobraźnia i sukces zawodowy (którego filarem jest menadżerka i przyjaciółka w jednym - Betty) nie idą w parze ze szczęściem w miłości. Tym razem jednak wygląda na to, że znalazła wreszcie mężczyznę swego życia. Konrad, poznany w górach fotograf, jest wprawdzie trochę młodszy od Joanny, ale przecież prawdziwa miłość nie patrzy w metrykę!

Pewna podsłuchana przypadkiem rozmowa burzy zaufanie Joanny do narzeczonego, ale zanim rozwieje ona zgęstniałe wątpliwości co do intencji Konrada, zostaje on brutalnie zamordowany w jej własnej willi.

Nieprzewidywalna Joanna wpada na szatański pomysł wyjaśnienia tego zabójstwa na własną rękę i wciąga w swój plan Beatę.

Ukochany z piekła rodem to przede wszystkim komedia z tłem kryminalnym nawiązująca do twórczości Joanny Chmielewskiej. Alek Rogoziński ma jednak własny pomysł na bohaterki, talent do tworzenia (oraz zauważania, jak sądzę) zabawnych dialogów i sytuacji. Chociaż przewrotnie podkreśla, że postacie są wytworem jego wyobraźni, to dużo tu chyba inspiracji z życia.

Zdecydowanie wybieram się razem z Joanną na Korfu, zaś Alek Rogoziński ma bardzo duże szanse dołączyć do Olgi Rudnickiej i Marty Obuch, które jak autorki komedii kryminalnych skradły moje serce. (Dusza należy niepodzielnie do Joanny Chmielewskiej :-)




Wyzwania: Pod hasłem, Grunt to okładka, Gra w kolory, Kapitan Żbik i Skandynawowie.

9 komentarzy:

  1. Nie słyszałem jeszcze o książce Rogozińskiego, ale wiesz, to mój ulubiony gatunek, więc kiedyś na pewno poznam twórczość tego autora :) "Poza sezonem" podobnie jak "Jaskiniowiec" jeszcze przede mną :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też Ci się spodoba!

      Usuń
  2. Super, że się choć ciut zajawiłaś :)
    Rogozińskiego nie mam i nie znam, Poza sezonem też nie, ale ...no co ja mam Ci napisać - zainteresowałaś mnie, no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, dostałam motywacji po pewnej rozmowie tydzień temu ;-)
      Co złego to nie ja! :))

      Usuń
  3. O, Korewickiego czytasz! I jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przez Andrzeja! ;-)
      Całkiem, całkiem. Bardzo Vernowskie, zadziwiona jestem, że nie wpadło mi w ręce te dziesiąt lat temu.
      Naprawdę sporo wiedzy, troszkę naiwne (ot tak zabrany przypadkowy chłopak z lat 50-tych w naukową ekspedycję), a najciekawsze jest porównanie wyobrażeń co do przyszłości z tym co mamy teraz. Na przykład badacze muszą sie ograniczać z filmowaniem, bo zabraknie taśmy filmowej. :))

      Usuń
    2. Verne oczywiście :) Czytałam to na raty, ba, nawet pisałam o tej książce na raty, z dwuletnią przerwą pomiędzy tomami :)

      Usuń
  4. Książkę Horsta chciałabym przeczytać chociażby dlatego żeby porównać ją z kryminałem dla dzieci tego autora - nawet jeśli piszesz, że ma minusy.
    O Rogozińskim w ogóle nie słyszałam, ani nie czytałam, ale jeśli jego pióro jest podobne do pióra Olgi Rudnickiej to mogłabym spróbować. Co to za wydawnictwo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Ciebie recenzje Clue Horsta. Sama mam w planach z moimi chłopcami serię Biuro Detektywistyczne nr 2 tego autora, wydaną przez Media Rodzina, dopiero niedawno ją odkryłam.

      Alek Rogoziński wydaje w wydawnictwie Melanż - właśnie skończyłam Morderstwo na Korfu, tym razem skojarzenia z Agathą Christie :) Podobało mi się.

      Usuń