Zapraszam na drugą część wakacyjnych foto-wspomnień. Tym razem Albania!
Na początek jedno z najpiękniej położonych miast, chyba wszystkie przewodniki wspominają o tutejszym bazarze w wąskiej uliczce
Kruja
W restauracji od razu odczuliśmy różnicę w cenach w stosunku do cen czarnogórskich.
Najłatwiej przychodził nam zadowolenie dzieci za 100 leków (czyli ok. 3zł) opychały się solidną porcją makaronu z sosem pomidorowym lub serowym. My woleliśmy lokalne sałatki.

