Ośmielona komentarzem Natanny powspominam przez chwilę dopiero co zakończone wojaże wakacyjne.
Podobnie jak w ubiegłym roku, część urlopu spędziliśmy "w drodze" - jadąc do i z Grecji. Tym razem zaplanowaliśmy zwiedzanie Czarnogóry i Albanii.
Do Czarnogóry wjechaliśmy piękną widokowo drogą wiodącą z Sarajewa wzdłuż rzeki Driny, a następnie przełomem rzeki o wdzięcznej nazwie Piva i wzdłuż Jeziora Pivskiego.
W aucie można było usłyszeć westchnienia - O jacie! Pięknie! - a to była dopiero zapowiedź czarnogórskich krajobrazów.