sobota, 25 maja 2013

Najczarniejszy strach

źródło: lubimyczytac.pl
Na Myrona jak grom spada wiadomość, że ma nieślubnego syna, którego istnienia nawet nie podejrzewał. Co więcej, Jeremy choruje na rzadką odmianę białaczki - by go uratować konieczny jest przeszczep szpiku kostnego. Niestety, jedyny zarejestrowany dawca, niejaki Taylor, przepadł bez śladu. Myron ustala jego prawdziwe nazwisko - Lex. Ale Lex jest nieuchwytny, a podający się za niego człowiek przez telefon każe mu pożegnać się z chłopcem. Powtarza przy tym maniakalnie "siej ziarno". Siej Ziarno to przydomek seryjnego porywacza i mordercy opisanego w serii artykułów przez Stana Gibbsa - dziennikarza, którego media i FBI oskarżyły o fabrykowanie informacji. Są na to niepodważalne dowody. Czy rzekomy zabójca i dawca to jedna i ta sama osoba? Kto to jest?  (opis z okładki)

Nie lubię czytać książek z serii nie po kolei, ale tym razem tak się złożyło, że w bibliotece była tylko ta - chronologicznie siódma - część kryminałów, w których głównym bohaterem jest Myron Bolitar. Na szczęście na odbiór tej historii nie miało najmniejszego wpływu to, że nie znam wcześniejszych książek. Pewne informacje, fakty z życia bohatera mogą wprawdzie popsuć trochę ich lekturę w przyszłości, ale nie powinno być to bardzo znaczne.

niedziela, 5 maja 2013

Miasteczko jak magiczna wyspa

źródło: goodreads.com
Opowieść o czterech kobietach, które muszą dokonać rozrachunku z przeszłością, zanim będą gotowe z nadzieją przyjąć to, co jeszcze przed nimi...
Avalon -  urocze, małe miasteczko na wybrzeżu Morza Irlandzkiego, trochę senne, szczególnie poza sezonem turystycznym. Wprowadzenie nas w klimat tego miejsca i charakterystyka bohaterek tej opowieści to zdecydowanie mocniejsza strona tej książki. Z dużą przyjemnością wybrałabym się do Avalon na dłuższą majówkę. Zresztą to chyba nic zaskakującego - nazwa miasteczka  została wybrana przez autorkę raczej nie przypadkowo - to jednocześnie nazwa mitycznej wyspy z legend celtyckich, gdzie podobno został pochowany król Artur. Musi być tam naprawdę pięknie, a wszystkie problemy dają się rozwiązać.
Cathy Kelly niespiesznie przedstawia mieszkańców Avalon - pomimo kilku bohaterek nie miałam problemu ze śledzeniem historii każdej z nich.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Sekret ponurego zamku

źródło: egmont.pl
Jedyna lokatorka ponurego zamku Ponura Dama wyje całymi nocami… Na szczęście (dla nas i dla niej) pojawia się kilkuletni Kuba z kuferkiem, którego zawartość rozwesela lokatorkę zamku po wsze czasy. Składam słowa, pierwszy poziom serii Czytam sobie, to wspaniały początek nauki czytania. Proste, acz zabawne historie są dziełem wybitnych polskich autorów. Opowiadania napisane są krótkimi zdaniami i przy użyciu 23 podstawowych głosek. Bardzo duża czcionka ułatwia czytanie, a zamieszczone po bokach stron ramki służą do ćwiczenia głoskowania. Wysokiej klasy kolorowe ilustracje są harmonijnym uzupełnieniem czytanego tekstu.

Niezależnie od wieku, wszyscy w naszej rodzinie uwielbiamy książeczki Wojciech Widłaka (przede wszystkim Pana Kuleczkę) i to jego nazwisko przyciągnęło moją uwagę. Jakoś wcześniej nie wpadła mi w oko seria Czytam sobie - zapewne jeden syn był za stary, a drugi za mały ;) - teraz jednak nadeszła na nią właściwa chwila.

W pewnym miasteczku znajduje się okazały zamek.


Zamiast jednak stać się atrakcją turystyczną doprowadza mieszkańców miasteczka do rwania włosów z głowy, a gości odstrasza.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Człowiek nietoperz i Norweg w Australii

źródło: merlin.pl

Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem obrazów i informacji początkowo nie łączy ich w logiczną całość. Zrozumienie przychodzi zbyt późno, a Harry za wyeliminowanie psychopatycznego zabójcy zapłaci wysoką cenę...

"Człowiek nietoperz" to debiut norweskiego pisarza Jo Nesbø i pierwsza część z serii książek, w których zagadki kryminalne rozwiązuje walczący z nałogiem alkoholowym policjant Harry Hole.

Akcja książki zaczyna się na lotnisku w Sydney. Harry Hole, wydelegowany z Oslo, by asystować przy wyjaśnieniu zagadki morderstwa młodej Norweżki, zostaje przez miejscowych gliniarzy przyjęty bardziej jako gość, niż współpracownik. Zresztą przy spotkaniu z szefem Komendy Policji Sydney South zostaje mu wyraźnie powiedziane, by potraktował pobyt w Australii turystycznie i jako obserwator, a nie pełnoprawny śledczy. I pierwsze rozdziały rzeczywiście bardziej przypominają relację z poznawania obcego miasta, regionu, jego historii i legend niż kryminał. Nieocenionym przewodnikiem Harrego jest autochton, policjant Andrew Kensington. Opowieści, których Harry wysłucha, odwiedzane miejsca, ludzie, których spotyka, wydają się początkowo przypadkowe, bez znaczenia dla rozwiązania sprawy zabójstwa. Okazuje się jednak, że każde słowo, każda historia są bardzo ważne, a autor wodzi nas za nos. Pierwsza połowa książki toczy  się niespiesznie, by potem niespostrzeżenie nabrać błyskawicznego tempa. Smaczku nadają stwierdzenia bohaterów nawiązujące do stereotypów stosowanych w kryminałach, np.: "w literaturze kryminalnej często seryjni mordercy właśnie tak bywają przedstawieni". Sam autor jednak nie ustrzegł bohaterów przed typowym zwrotem akcji - bo przecież jeśli organizowana jest pułapka na mordercę - coś musi pójść nie tak... 
Po przejrzeniu recenzji Pauliny i po niedawnej promocji na książki Nesbø w publio.pl - następne części serii już czekają na Kindlu, a ja na długi weekend. :)

Człowiek nietoperz [Jo Nesbø]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Book-Trotter - edycja kwietniowa: literatura norweska. Wszystko wskazuje na to, że w maju będziemy czytać książki australijskich autorów. Dla zachowania równowagi - czy może ktoś polecić książkę australijskiego autora, której akcja dzieje się w Skandynawii? ;)


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Conan Cymmeryjczyk

Powiadają legendy, że najpotężniejszy wojownik ery hyboryjskiej, człek - jak pisał nemedyjski kronikarz - który "swemi obutymi w sandały stopy podeptał zdobne w klejnoty trony Ziemi", urodził się na polu bitwy, w czym miała być wieszczba jego przyszłych losów.
Wpadła mi w bibliotece w ręce niepozorna książeczka o bohaterze, o którym każdy chyba co najmniej słyszał, wielu oglądało, a ilu czytało? Też chyba całkiem sporo, szczególnie w ubiegłym stuleciu. :)
Ciężko uwierzyć, że to już tyle lat od stworzenia tej postaci. Seria opowiadań fantasy Roberta E. Howarda publikowana była w latach trzydziestych XX wieku.
Książeczka, którą przeczytałam, Conan z Cimmerii, to zbiór pięciu z nich:
- Dom pełen łotrów
- Córa lodowego olbrzyma
- Królowa Czarnego Wybrzeża
- Narodzi się wiedźma
- Pełzający cień.
Całość poprzedzona jest szkicem "historii imaginacyjnej" Howarda Era hyboryjska, mającym wprowadzić nas w realia świata Conana.