niedziela, 28 sierpnia 2016

Pan Brumm, czyli niedźwiedź w tarapatach


Czy znacie Pana Brumma? Od kilku lat duży, brunatny niedźwiedź bawi przedszkolaki ( i ich rodziców) wpadając w zabawne tarapaty. Zachowanie misia wywołuje szeroki uśmiech na twarzach dzieci, które nie mogą się nadziwić, że ktoś tak duży (jak dorośli) może być tak niezdarny, bądź popełniać głupstwa.

Jak miło jest popatrzeć jak tym razem ktoś inny, sięgając po coś znajdującego się na najwyższej półce powoduje małą wielką katastrofę i ogromny bałagan w pokoju!

Każda próba wyplątania się z kłopotów, powoduje jeszcze większe komplikacje. Ale spokojnie, pan Brumm nigdy się nie poddaje i może też liczyć na swojego przyjaciela - złotą rybkę o wdzięcznym imieniu - Kaszalot.




Niedzielne zamieszanie dobrze się kończy, ale czy dzień wcześniej było spokojnie? Niezupełnie. W sobotę pan Brumm oglądał mecz piłki nożnej. Nagle "Pstryk!" i po meczu.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Okładka dla Pana Przypadka

Po raz kolejny blogerzy mają możliwość wybrać okładkę dla kolejnej części przygód sympatycznego detektywa. Zasady głosowania można przeczytać TUTAJ. Tym razem najchętniej przyznałabym po 3 pkt dwóm projektom, ale nie jest to możliwe i muszę wyróżnić jeden z nich.


Moje 3 punkty przyznaję zatem Projektowi nr 5



2 punkty - Projekt nr 4


Brawa dla grafików! :)

Pozostałe trzy finałowe projekty możecie obejrzeć TU, a ja zapraszam do przeczytania mojej opinii o pierwszej części przygód Jacka Przypadka: Pan Przypadek i trzynastka. KLIK

wtorek, 23 sierpnia 2016

Tremarnock - obyczajówka z Kornwalią w tle

źródło
Kornwalia - południowo-zachodni skrawek Anglii, zachwyca krajobrazami, kusi pięknymi plażami, malowniczymi klifami i echami legend arturiańskich.

Jednym z winowajców, przez których wycieczka w ten rejon Wysp Brytyjskich znalazła się na liście moich marzeń, jest z cała pewnością serial Doc Martin o znakomitym chirurgu, który zapada na hemofobię, czyli lęk przed... krwią, z rewelacyjnym Martinem Clunes w roli głównej.

Sięgając po Tremarnock Emmy Burstall, liczyłam na obyczajówkę, w której odnajdę tę specyficzną atmosferę smaganej wiatrem, małej kornwalijskiej wioski z ekscentrycznymi mieszkańcami i która pomoże mi odkurzyć angielski. Okładka, jednoznacznie kojarząca się z latem, zapowiadała raczej lekką i beztroską lekturę, jednak powieść Emmy Burstall nie jest opowieścią o życiu pozbawionym trosk. Wręcz przeciwnie, ku memu zaskoczeniu, Tremarnock okazał się historią o kobiecie walczącej ze całych sił, wbrew wszelkim przeciwnościom, o szczęśliwe życie dla swojego dziecka.

Liz Broome samotnie wychowuje niepełnosprawną córkę Rosie. Decyzja o zamieszkaniu w Tremarnock, małej wiosce, na południowym wybrzeżu Kornwalii, z biegiem czasu, okazała się najlepszym, co Liz mogła zrobić, po tym jak ojciec dziewczynki dał wyraźnie do zrozumienia, że zajmowanie się chorym dzieckiem przekracza jego możliwości. Chociaż Liz z trudem wiąże koniec z końcem, pracując wcześnie rano jako sprzątaczka w biurowcu w Plymouth i do późnych godzin wieczornych jako kelnerka w lokalnej restauracji, w opiece nad Rosie może liczyć na pomoc sąsiadów. Mała społeczność sprzyja bliskim więziom, ludzie wiedzą o sobie dużo więcej, niż w dużych miastach, plotkują na potęgę, ale jednocześnie bardziej zwracają uwagę na potrzeby innych.

Codzienność Liz i Rosie, chociaż pozbawiona luksusów, wymagająca świetnej organizacji i hartu ducha, pełna jest drobnych radości. Wystarczy jednak jeden dzień, by ich ustabilizowane życie stanęło na głowie. Od tej pory już nic nie będzie takie samo.

niedziela, 7 sierpnia 2016

WPADŁY MI W OKO, czyli subiektywny przegląd nowości - sierpień 2016


Bardzo lubię przeglądać posty z zapowiedziami książkowymi u innych blogerów, często wracam do tych ulubionych, szukając na przykład pomysłu na prezent, czy próbując sobie przypomnieć, co to była za książka, która wpadła mi w oko. Postanowiłam zatem wybrać z sierpniowych nowości i zapowiedzi tytuły, które mnie zainteresowały. Czy któreś z tych pozycji Was też kuszą?

[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :) ]

Neil Gaiman, Nigdziebądź, Wydawnictwo Mag
31.08.2016



Wersja preferowana przez autora.
Zawiera nowy wstęp i opowiadanie "O tym jak markiz odzyskał swój płaszcz".
Pod ulicami Londynu leży świat, o którym ludziom nawet się nie śniło.
Kiedy Richard Mayhew pomaga znalezionej na ulicy rannej dziewczynie, jego nudne życie w mgnieniu oka zmienia się nie do poznania. Dziewczyna ma na imię Drzwi, ucieka przed dwoma zabójcami w czarnych garniturach i pochodzi z Londynu Pod.
Zwykły odruch litości poprowadzi Richarda w miejsce pełne potworów i aniołów, gdzie w labiryncie mieszka Bestia, a stary Hrabia urządził sobie dwór w pociągu metra.
Wszystko to jest dziwnie znajome, a przecież kompletnie obce...

Nigdziebądź czytałam ale było to egzemplarz z biblioteki, w dodatku mało reprezentacyjny z brzydką okładką. Nawet pisząc o swoich wrażeniach wrzuciłam zdjęcie innego wydania (moja notka).