sobota, 10 września 2016

WPADŁY MI W OKO, czyli subiektywny przegląd nowości - wrzesień 2016

Wrzesień niesie ze sobą sporo książek, dla których chętnie wygospodaruję miejsce na moich półkach. Na początek cztery polskie autorki, których każda nową książkę biorę w ciemno.


[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw lub autorów, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :) ]

obyczajowo/historycznie

Liliana Fabisińska, Wernada na Czarcim Cyplu, Wydawnictwo Filia
14.09.2016



Sąsiedzi przyzwyczaili się już, że Natalia jest uroczą, nieco ekscentryczną starą panną, hodującą ziółka na parapecie. Nie dziwią się nawet, że rozwija swoją firmę i zaczyna pisać doktorat, zamiast wreszcie przejść na emeryturę. Gdy wraca z sanatorium z psem, który na kilometr rozpoznaje kłamstwo i zdradę małżeńską, są nieco zaskoczeni. A kiedy w ślad za psem przyjeżdża pewien żeglarz, całujący Natalię namiętnie na środku deptaku, a ona sama zaczyna nosić mini i malować usta na czerwono, na Półwyspie Helskim podnosi się wrzawa.

Nina ma problem odwrotny: jej narzeczony zniknął bez śladu, suknia ślubna, której usiłuje się pozbyć, wciąż wraca do jej szafy, a wszyscy wokół usiłują ją swatać z nieodpowiednimi mężczyznami. I choćby nawet chciała zrobić coś, czego nie wypada – nie bardzo miałaby z kim. W dodatku firma, którą do tej pory prowadziła twardą ręką, wymyka jej się spod kontroli, a trzy młodsze siostry nagle zaczynają zachowywać się kompletnie nieprzewidywalnie.

Obraz holenderskiego mistrza, mroczne sekrety z odległej przeszłości Helu i niewinne ziółka o śmiertelnej mocy, to mieszanka wybuchowa, z którą Nina i Natalia muszą zmierzyć się wspólnie – jeżeli nie chcą spędzić w więzieniu reszty swoich dni. Podejrzane o morderstwo z premedytacją mogą liczyć tylko na siebie. I na pewnego policjanta o rybim nazwisku, który – wbrew poszlakom i zdrowemu rozsądkowi – nieoczekiwanie staje po ich stronie.


Sanatorium pod zegarem bardzo przypadło mi do gustu, z niecierpliwością czekałam zatem na kontynuację, tym bardziej, że tym razem dużo więcej czasu spędzimy na moim ukochanym Helu.

niedziela, 4 września 2016

Jak Wam minął sierpień?


Zgodnie z oczekiwaniami u mnie sierpień był bardzo domowy. O dziwo jednak nie sprzyjało to oszałamiającym wynikom, jeśli chodzi o liczbę przeczytanych książek. Piękna (na ogół) pogoda zachęcała do opuszczenia czterech ścian oraz spotkań towarzysko-rodzinnych połączonych z różnymi atrakcjami w najbliższej okolicy.

Przeczytane: 15

Magdalena Witkiewicz Pensjonat marzeń
Daniel Napp Pan Brumm utknął na dobre
Daniel Napp Pan Brumm idzie się kąpać
Daniel Napp Pan Brumm wybiera się na wycieczkę
Daniel Napp Pan Brumm jedzie pociągiem
Daniel Napp Pan Brumm tego nie rozumie
Rafał Klimczak Opowieści z krainy nudzimisiów
J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany Harry Potter and the Cursed Child
Grzegorz Kasdepke Poradnik hodowców aniołów
M.C. Beaton Agatha Raisin i upiorna plaża
Rafał Klimczak Przygody nudzimisiów
Magdalena Zarębska Projekt Breslau
Emma Burstall Tremarnock
Maria Zientarowa Drobne ustroje
Harlan Coben Ostatni szczegół

środa, 31 sierpnia 2016

Opowieści z Krainy Nudzimisiów

źródło

Opowieści z krainy nudzimisiów to już siódma część serii o niezwykłych stworzeniach, których główną misją jest odnudzanie dzieci. Wszyscy rodzice znają chyba ten wzbudzający dreszcze jęk: nuuudzii miii sieee! Na szczęście można wtedy liczyć na pomoc długouchych stworków, które za pomocą specjalnych, magicznych zdolności potrafią nie tylko zabawić dziecko, ale i pomóc mu w kłopotach, bądź delikatnie zwrócić uwagę na cechy takie jak bałaganiarstwo, samolubstwo, czy lenistwo, wskazując jednocześnie jak sobie poradzić z przywarami.

Tym razem Hubek, Mutek i Gusia mają bardzo trudne zadanie. Jak przekonać inne nudzimisie, że gra polegająca na opiece nad nieistniejącym zwierzątkiem nie może zajmować im całego dnia? Jak zbić argumenty graczy, że ta zabawa uczy odpowiedzialności, kształtuje obowiązkowość i troskę o innych? Co zrobić, żeby zauważyli, że gra odciąga ich od przyjaciół, nie pozwala na inne zajęcia?



wtorek, 30 sierpnia 2016

Poradnik hodowcy aniołów

"Hodowlę aniołów zaczynamy od wyboru odpowiedniego miejsca. Powiedzmy, że jest to warszawska Chomiczówka. Między ulicą Conrada a zarośniętym trawą lotniskiem przetrwały resztki ogródków działkowych; stoją tu pokrzywione domki, obok domków rosną kwiaty i pomidory, pomiędzy kwiatami i pomidorami krzątają się starzy ludzie i gdyby ktoś z nich zerknął znad konewki w niebo, z pewnością ujrzałby skrzydlate postaci kołujące wysoko." [1]

Jednak na ogół ludzie nie zerkają w niebo, patrzą pod nogi, by się nie potknąć, działkowicze zajmują się grządkami, więcej uwagi poświęcają temu co na dole, niż w górze. Starszy pan może więc bez problemów ze strony wścibskich ludzi hodować anioły, choć właściwsze byłoby określenie - opiekować się aniołami. Do obowiązków takiego opiekuna należy dbanie o bezpieczeństwo skrzydlatych podopiecznych, zabezpieczanie anielnika przed intruzami, a także oblatywanie aniołów - rozruszanie skrzydeł jest dla nich koniecznością, a odpowiedni trening ma przygotować je do odbywania dalekich lotów w niezwykle ważnych misjach.

Pewnego poranka jedenastoletnia Marta, mająca zwyczaj wychodzenia na parę minut na balkon, tuż przed pójściem do szkoły, zauważa stojącego na dachu domku na terenie ogródków działkowych starszego pana, machającego drągiem z zawieszoną na jego końcu czerwoną szmatą. W ten sposób mężczyzna podrywa do lotu siedzące na drzewach... anioły. Dziewczynka zamiera z wrażenia, chce się opowiedzieć o tym mamie, ale wie, że ani matka, ani ciocia, u której mieszkają, nie uwierzą w anioły latające nad ogródkami działkowymi.Może tata wysłuchałby Marty, ale dawno już wyszedł do pracy. Dziewczynka zachowuje więc to odkrycie dla siebie, ale od tej pory zaczyna się interesować ogródkami działkowymi, które położone po drugiej stronie ruchliwej ulicy są dla niej niedostępne. Nigdy nie przechodziła sama na drugą stronę ulicy Conrada. Tajemnica działa jednak jak magnes i któregoś dnia rozżalona zachowaniem mamy, niezrozumieniem przez najbliższych, Marta przekracza granicę. Czy odnajdzie anielnik? Kim jest starsza pani w czerwonych kaloszach?