piątek, 14 października 2016

Szkoła dla początkujących ... i dla zaawansowanych



W Dniu Edukacji Narodowej, potocznie funkcjonującym jako Dzień Nauczyciela, dwie godne polecenia książki o szkole - dla tych na początku drogi - Szkoła dla początkujących Elżbiety Pałasz i dla tych bardziej zaawansowanych - Projekt Breslau Magdaleny Zarębskiej.

Łucja i Łukasz rozpoczynają naukę w pierwszej klasie. Przypadek (i imiona zaczynające się na tę samą sylabę) sprawi, że już pierwszego dnia w szkole zwrócą na siebie uwagę, a z czasem zostaną dobrymi przyjaciółmi.

W dwudziestu krótkich opowiadaniach (idealnych do czytania na dobranoc) poznajemy przygody, zmartwienia, większe i mniejsze radości, które spotykają Łucję i Łukasza w trakcie roku szkolnego.

Pierwszy dzień w szkole, prace domowe, Dzień Nauczyciela, Mikołajki, bal karnawałowy i rozterki związane z wyborem przebrania, nieporozumienia między kolegami,  różne charaktery i zainteresowania - samo życie. Dzięki temu w tych historyjkach odnajdzie się każdy pierwszoklasista (drugo- i trzecio- też). Autorka operuje prostym językiem, ale opowiadania są mądre, poruszają ważne sprawy i mogą być punktem wyjścia do rozmów z małymi uczniami o podobnych sytuacjach z ich własnego podwórka.





Szkoła dla początkujących świetnie się sprawdzi jako jedna z pierwszych samodzielnych lektur dla pierwszaków (poszczególne opowiadania śmiało mogłyby się znaleźć w podręczniku jako czytanki), ale będzie również doskonałą pomocą naukową do "oswojenia" niepokojów starszych przedszkolaków, których dopiero czeka awans na ucznia.


Bardzo spodobało mi się ukazana w książce kreatywność dzieci w radzeniu sobie z kłopotami oraz ich współpraca, a także wplecione w treść opowiadań przesłanie, że nie warto zamartwiać się w gruncie rzeczy mało istotnymi problemami. W końcu każdemu może się zdarzyć spóźnienie na lekcję, a inna niż biała koszula na uroczystości szkolnej to jeszcze nie koniec świata, prawda? :)

Szkoła dla początkujących to bardzo sympatyczna i ciepła książka (na pewno jest to również zasługa ilustratorki - Katarzyny Jerzyk), z mądrym, ale nie nachalnym przesłaniem. Warto przeczytać ją z dzieckiem lub podsunąć do samodzielnej lektury. My też chętnie sięgniemy po kolejne tytuły z tej serii, której nazwa Tornister pełen przygód jest bardzo zachęcająca.




Natalia, Olga, Leon, Maks i rodzeństwo Adam i Ada to również pierwszoklasiści. Nie są jednak początkującymi uczniami, bo to gimnazjaliści. Znają się już z podstawówki i dobrze się dogadują. Przypadkiem odkrywają w nowej szkole zaciszny zakątek w starym, odciętym od reszty budynku, przedsionku. Postanawiają sprzątnąć opuszczone pomieszczenie i urządzić w nim bazę dla swojej paczki. Podczas porządkowania starych papierów, map i książek, znajdują pamiętnik niemieckiego chłopca. Ich rówieśnik sprzed kilkudziesięciu lat relacjonował wydarzenia z 1945 roku. Wspólnymi siłami gimnazjaliści tłumaczą zapiski i odkrywają fascynującą tajemnicę, którą kryje się w przedsionku ich zabytkowej szkoły oraz poznają historię Breslau.

Magdalena Zarębska nie po raz pierwszy próbuje przybliżyć młodemu czytelnikowi historię. W Kaktusie na parapecie zafundowała swojemu bohaterowi, Mikołajowi przenosiny do PRL-u. (Klik) Tym razem sięga dalej w przeszłość i porusza dużo poważniejsze tematy - Kryształową Noc, wojnę, wysiedlenia. Pokazuje losy Wrocławia oczami nastolatków - chłopca, którego życie poznajemy z kart starego pamiętnika oraz współczesnych gimnazjalistów. Historia Breslau, jaką poznają młodzi bohaterowie, nie jest zasuszona na kartach starych, zapomnianych książek, czy zakurzonych podręcznikach. Jest barwna, pełna emocji, wypełniona zapachami, dźwiękami. Magdalena Zarębska miała fantastyczny pomysł na zainteresowanie współczesnych nastolatków historią miasta, w którym mieszkają. To właśnie Wrocław jest tu pierwszoplanowym bohaterem, a sześcioro gimnazjalistów uświadamia sobie, że są kolejnym ogniwem historii. Budynek w którym mieści się Gimnazjum nr 13, Hala Stulecia, dworzec kolejowy, były świadkami historycznych wydarzeń, wystarczy wsłuchać się w to, co chciałyby nam opowiedzieć.

Jednocześnie Projekt Breslau jest na wskroś współczesny, bardzo wiernie ukazuje młodzież, ich problemy szkolne i rodzinne, gadżety elektroniczne i zainteresowania. Powieść czyta się świetnie, w zasadzie od pierwszych stron wciąga tak, że trudno ją odłożyć. Jestem bardzo wdzięczna Pani_Wu, że zwróciła moja uwagę na tę książkę. Pięknie by było, gdyby Projekt Breslau znalazł się w każdej bibliotece szkolne, nie tylko we Wrocławiu. Czytajcie koniecznie! 



Cztery pory roku

Elżbieta Pałasz, il. Katarzyna Jerzyk Szkoła dla początkujących, Wydawnictwo Adamada, Gdańsk 2016

Magdalena Zarębska Projekt Breslau, Wydawnictwo Bis, Warszawa 2016

8 komentarzy:

  1. Do szkoły mamy jeszcze rok, więc zostawiam zapoznanie się - przynajmniej z pierwszą - na "za jakiś czas" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz jak szybko ten czas zleci :)

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za piękną recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie! :) Świetna książka!

      Usuń
  3. Aine, cieszę się, że przeczytałaś "Projekt Breslau" i podobnie jak ja widzisz ją jako wartościową książkę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam dzięki Twojej rekomendacji, gdyby nie to - mogłabym ją przegapić, dziękuję. :)

      Usuń
  4. "Szkołę dla początkujących" bardzo lubię, zresztą jak całą serię.
    Bardzo zainteresowałaś mnie książką "Projekt Breslau", chciałam właśnie kupić do szkoły kilka książek dla gimnazjalistów, ale takich wartościowych, z treściami dostosowanymi też do nieco młodszych czytelników. Mam pieniądze z NPRC, a nie wiadomo co będzie w przyszłości, może będzie u nas 8 klas... dlatego wolę się zabezpieczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że szóstoklasiści spokojnie odnajdą się w tej książce. Zerknij też na "Kaktus na parapecie" i "Szklanka z koszyczkiem" - świetne dla młodszych, tak na oko 4 klasa.

      Usuń