Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Onichimowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Onichimowska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

Daleko czy blisko

Od czasu do czasu przeglądamy książeczki, z których troszkę Młodemu się już wyrosło. Zdarza się jednak, że trafiamy na tytuł, którego nie czytał, bądź chciałby powtórzyć. Jest to też dobra okazja, by zdecydować, które książki powinny wyruszyć w drogę do nowych właścicieli.

Daleko, czy blisko Anny Onichimowskiej z pięknymi ilustracjami Ewy Poklewskiej-Koziełło to sympatyczny poduszkowiec, idealny dla kilkulatków. Przygody Sporego i Malutka uświadamiają małym dzieciom względność pojęć. To co jest duże dla jednego, niekoniecznie będzie takie, dla kogoś innego.

Spory i Malutek w gorący dzień szukają ochłody w jeziorze - jednak tam, gdzie dla Sporego jest płytko, dla Malutka jest wciąż za głęboko. Czy mimo to, uda im się spędzić miły dzień nad wodą?

Kto wygra zakład - czy do cioci Pelagii jest daleko, czy blisko? Dziesięć minut, nie dłużej, a może jednak dwie godziny - nie krócej??

[1]

poniedziałek, 22 lutego 2016

Nocna wyprawa

Jakiś czas temu zauważyłam  w koszu z tanią książką Nocną wyprawę z charakterystycznymi ilustracjami autora mojego dzieciństwa. Licząc na trochę zwariowaną przygodę (może w stylu Gucia i Cezara?) kupiłam ją za parę złotych, nomen omen w ciemno, w zasadzie nawet jej nie przeglądając. Zauważyłam tylko, że strony niemal całej książki są nietypowo (ale jak przystało na nocną przygodę) czarne, a druk biały.

Któregoś wieczoru Nocna wyprawa została wybrana jako lektura przed spaniem.

Zaczyna się intrygująco. Chłopiec, narrator opowieści, nie może zasnąć. Wierci się, kręci, ale sen nie przychodzi. W pewnym momencie słyszy jakieś odgłosy, rozmowę. Próbuje zlokalizować jej źródło i tu czeka go wielka niespodzianka. Rozmawiają bowiem przedmioty, których chłopiec nie podejrzewałby o umiejętność mówienia, a one w dodatku decydują się na wyprawę do lasu, by odwiedzić krewnych! Oczywiście nie mogą udać się na ten spacer same, więc namawiają też naszego bohatera na nocne wyjście z domu.

A jakie to były przedmioty?
Podpowiedź we fragmencie wiersza umieszczonego na początku książeczki:


I tak czytamy o tej wyprawie z Krzesłem i Stołem, pokręconej i nierzeczywistej, jak przystało na przygodę na pograniczu jawy i snu, a ja nie mogę pozbyć się coraz mocniejszego wrażenia - przecież to już było... Postacie które spotyka na swej drodze bohater, środki lokomocji bliźniaczo przypominają tych, których napotkał w swych poszukiwaniach zgubionego snu mały Tomek wędrujący z pluszowym zającem Filipem z książki Anny Onichimowskiej, o której pisałam w listopadzie.

Zresztą popatrzcie sami:

Pan w Wielkim Kapeluszu



środa, 25 listopada 2015

Pluszowe misie polecają książki na dobry sen :-)


Dzisiaj Dzień Pluszowego Misia, a jak wiadomo własnie te zabawki są ekspertami w usypianiu dzieci. Zatem razem z naszymi udomowionymi niedźwiadkami wybraliśmy parę książek idealnych do czytania na dobranoc.
źródło
Jako pierwsza - pozycja dla najmłodszych fanów wieelkich, budowlanych maszyn. Dźwigi, koparki, betoniarki też potrzebują w końcu odpocząć po bardzo pracowitym dniu. 

Wierszowana opowiastka przedstawia po kolei maszyny, które po wykonaniu niezwykle odpowiedzialnych zadań, szykują się do snu. Dźwig samochodowy tuli misia (by się lepiej śniło mówiłam, że misie to zawodowcy, jeśli chodzi o dobry sen!), betoniarka nie zaśnie bez wieczornego prysznica, wywrotka już głośno chrapie, zaś spychacz mości się w miękkim piasku.