![]() |
| źródło |
Każda pora roku przynosi nieoczywistą zbrodnię, za którą kryją się skryte w odległej przeszłości motywy lub… przypadek. Zło czaić się może zarówno w ekskluzywnym domu spokojnej starości, jak i w zapuszczonym ośrodku wczasowym.
Cztery zbrodnie na cztery pory roku są zbiorem kryminalnych opowiadań napisanych przez Zbrodnicze Siostrzyczki, czyli Martę Guzowską (laureatka Nagrody Wielkiego Kalibru za "Ofiarę Polikseny", autorka "Głowy Niobe") i Agnieszkę Krawczyk (autorka powieści obyczajowych i kryminałów, między innymi "Napisz na priv", "Morderstwo niedoskonałe", "Dziewczyna z aniołem").
Drzewo samobójców - opowiadanie Agnieszki Krawczyk, które najbardziej przypadło mi do gustu - rozpoczyna się niemal jak horror. W maju 1954 w trakcie tajemniczej zabawy i eksperymentów umiera jedno z pięciorga dzieci. Pozostali przysięgają dochować tajemnicy. Gdy sześćdziesiąt lat później w luksusowym Domu Seniora umiera na serce starszy pan, czytelnik nie ma wątpliwości, że ta śmierć jest w jakiś sposób powiązana z tamtym wydarzeniem. "Drzewo samobójców" ma jedną wadę - jest stanowczo za krótkie. Przyjemnością byłoby czytanie tej historii jako powieści z rozbudowanymi sylwetkami bohaterów i tajemnicami z przeszłości.
Kwestia czasu to oddający atmosferę gorącego lata monolog studentki, która dorabia jako sprzątaczka w biurowcu borykając się z molestowaniem przez chamskiego szefa.
Kwestia czasu to oddający atmosferę gorącego lata monolog studentki, która dorabia jako sprzątaczka w biurowcu borykając się z molestowaniem przez chamskiego szefa.





