czwartek, 13 grudnia 2018

Wpadły mi w oko, czyli List do Świętego Mikołaja

To już ostatni dzwonek, by napisać list do Świętego Mikołaja. Siadłam więc do tego zadania i tak sobie myślę, że coraz trudniej ma ten Święty ze mną. W końcu jeśli coś naprawdę wpadło mi w oko, to przecież sobie kupiłam! Nawet wyczekiwany piąty tom Meekhanu już mam. :) Tylko tych kuponów z czasem na czytanie wciąż jeszcze do zakupionych książek nie dodają.. Poważne niedopatrzenie!



Mimo pełnych półek w biblioteczce, wyszukałam kilka nowości, do których śmieją mi się oczy. Może któraś z nich trafi pod choinkę? :)

🎄🎄🎄

[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :)]

W tym roku w moim liście pozycje kryminalne.

Robert Galbraith Zabójcza biel Wydawnictwo Dolnośląskie



O Wołaniu kukułki pisałam TU, najwyższa pora na kolejne śledztwa Cormorana Strike'a i wyprawę do Londynu.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Mój dzień w książkach





Sardegna przypomniała książkowy łańcuszek sprzed 7 lat, którego inicjatorką była Lirael - KLIK. Rzadko biorę udział w tego typu zabawach, ale ta jest sympatyczna i zabawna, zatem czemu nie? Poza tym, to również okazja do zerknięcia na przeczytane w kończącym się roku książki, 

🎄🎄🎄

Zadanie polega na uzupełnieniu poniższego tekstu tytułami przeczytanych w bieżącym roku książek.

Mój dzień w książkach

Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .


Moja tegoroczna historyjka:
Zaczęłam dzień z Cudownym chłopakiem.
W drodze do pracy zobaczyłam Cztery płatki śniegu
i przeszłam obok Kącika zagubionych serc,
żeby uniknąć Nawiedzonego domu,
ale oczywiście zatrzymałam się przy Słonecznej przystani.
W biurze szef powiedział: Byle do przodu
i zlecił mi zbadanie Kto zabił Kopciuszka?
W czasie obiadu z Wiedźmą Opiekunką,
zauważyłam Zamachowca
pod Rozdartą zasłoną .
Potem wróciłam do swojego Biur(k)a M.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam Serce z piernika,
Przygotowując się do snu, wzięłam Dynię i jemiołę
i uczyłam się Klątwy utopców,
zanim powiedziałam dobranoc Ojcu Chrzestnemu.

Ktoś ma ochotę się pobawić? :)



wtorek, 23 października 2018

Saga rodziny Neshov

źródło
W ubiegłym roku temu miałam okazję przeczytać cztery tomy Sagi rodziny Neshov. Plastyczna opowieść o zagmatwanych relacjach, zwykłych codziennych obowiązkach i ludziach z krwi i kości, z ich wadami, zaletami i słabościami, poruszyła mnie, zaintrygowała i pobudziła do refleksji.

Trzy pierwsze tomy: Ziemia kłamstw (KLIK), Raki pustelniki (KLIK), Na pastwiska zielone (KLIK) stanowiły początkowo zamkniętą trylogię. Losy braci i córki jednego z nich są przejmującą opowieścią o ludziach, którzy po latach emocjonalnego i fizycznego oddalenia, próbują stworzyć namiastkę rodzinnych relacji. Książki zostały przetłumaczone na wiele języków, a na ich podstawie nakręcono popularny serial. 

Po blisko 10 latach od ukończenia trylogii, Anne B. Ragde wróciła do swoich bohaterów. Zawsze jest przebaczenia, czwarta część sagi, rozpoczyna się po paru latach od ucieczki Torunn z farmy.

Kobieta związała się z Christerem, kierowcą psich zaprzęgów, zerwała z przeszłością, ale powoli dochodzi do wniosku, że relacja w jakiej się znalazła, nie daje jej szczęścia, jest wyłącznie chowaniem głowy w piasek (a raczej w las).

Erlend i Krumme doświadczają radości i wykańczającego zabiegania dobrze znanego rodzicom małych dzieci - pomnożonego przez 3. Trojaczki to prawdziwe wyzwanie, nawet jeśli matki są dwie i ojców też dwóch. Jednocześnie przyjdzie im się też zmierzyć ze świadomością własnej śmiertelności - pojawiają się pierwsze poważniejsze problemy ze zdrowiem,  

niedziela, 21 października 2018

Ulubione książki, czyli pokłosie facebookowego łańcuszka

Na Facebooku i Instagramie krążył (może krąży jeszcze?) łańcuszek ze zdjęciami 7 ulubionych książek. Z przyjemnością zerkałam jakie okładki wstawiali moi znajomi, które książki okazały się dla nich ważne. U niektórych były same okładki, jak wyzwanie przykazało, u innych nie zabrakło też komentarzy - i bardzo dobrze. Mnie do zabawy zaprosił Janek z Tramwaju nr 4, oczywiście musiałam trochę ponaginać zasady i z 7 zrobiłam tuzin, ale przecież tak trudno wybrać tylko tyle ulubionych książek!

Dzień 1



Jedna z najukochańszych książek wczesnego dzieciństwa., początek miłości do baśni i całego tego fantastycznego świata. Jedna z książek mojej Mamy 💗 (rok wydania 1956), którą zaczytałam do szczętu.

piątek, 31 sierpnia 2018

W poszukiwaniu książki na poprawę humoru, czyli letnie rozmaitości #1

Tego lata potrzebowałam książek lekkich, poprawiających humor, odprężających. Było też parę naprawdę niezłych kryminałów, ale o nich innym razem. Starałam się "wyczytywać" lektury z moich półek, chociaż parę nowości od moich ulubionych autorek też się znalazło. Zacznijmy może właśnie od tych świeżynek.
🚗🚗🚗

źródło

Wiedźma duszona w winie Marty Obuch wykorzystuje znany motyw wielkomiejskiej kobiety sukcesu, która otrzymuje spadek na prowincji, co całkowicie zmienia jej życie. Niby nic nowego, ale w chyba nikt jeszcze nie dziedziczył .. dworca kolejowego. Z zabytkową lokomotywą...

W dodatku Bożena jest jedynie współspadkobiercą, a spadek obwarowany jest dodatkowymi klauzulami. Sporo humoru, szczypta romansu, wątek kryminalny i rewelacyjna postać Cyganki Cezarii. 

Wiedźma duszona w winie to komedia, ale chwilami wcale nie jest do śmiechu. Bezwzględność i bezkarność osób mających władzę ukazana w książce, absolutnie nie nastraja optymistycznie...