niedziela, 31 grudnia 2023

Grillbar Galaktyka

 

Jedną z najbardziej pozytywnych akcji roku jest dla mnie od paru lat Zew Zajdla. We wrześniu, chyba z tego żalu, że już po emocjach związanych z Nagrodą, wymyśliłam sobie, że pomału, bez presji deadline'u, przeczytam dotychczasowe nagrodzone powieści, tym bardziej, że część z nich mam, jeśli nie na realnych półkach, to w Storytel.

I tak w tym roku wysłuchałam powieści Mai Lidii Kossakowskiej "Grillbar Galaktyka".

Jej główny bohater i narrator to szef kuchni ekskluzywnej restauracji Płacząca Kometa - Hermoso Madrid Iven. W sarkastyczny sposób opowiada on o idiotycznych przepisach Unii Międzygalaktycznej, o biurokratycznych kontrolach, opisuje tajniki kuchni korzystającej z bogactwa flory i fauny (przede wszystkim fauny) różnych planet.

Przy pierwszych rozdziałach łapalam się na myślach, czy ja na pewno chcę tego słuchać. Pomysłowe, błyskotliwe tak, ale trochę sztuka dla sztuki połączona z kpiną z UE. Jednak słuchałam dalej i coraz bardziej wciągała mnie ta opowieść. Gdy Hermoso zostaje wrobiony w morderstwo, musi desperacko uciekać. I od tego momentu zaczyna się jazda bez trzymanki od planety do planety.

czwartek, 31 sierpnia 2023

Lato z Zewem Zajdla


Od kilku lat lato czytelniczo upływa mi pod znakiem Zewu Zajdla. W tym roku nominacje obrodziły obficie, samych nominowanych opowiadań jest aż 9, zaś powieści 8. Już 2 września, wyjątkowo wcześnie, poznamy Laureatów Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

O nominowanych opowiadaniach pisałam króciutko miesiąc temu na Instagramie. 

Wyraźnie widać w tych utworach wpływ tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą.

W przeciwieństwie do zeszłego roku, trudno mi wskazać zdecydowanego faworyta. Na pewno świetne są opowiadania Michała Cholewy - Na granicy i Zwycięstwo. Pierwsze należałoby zakwalifikować do fantasy, drugie do SF. Oba stawiają swych bohaterów w obliczu decyzji i zagrożeń wręcz apokaliptycznych.

Piękne i smutne jest Zawsze Pauli Wanarskiej. Autorka wykorzystując kostium fantasy pokazuje dewastujący wpływ wojny na psychikę.

Łukasz Kucharczyk w czterech nominowanych opowiadaniach (Kamień z Illi napisany wspólnie z Kacprem Kotulakiem) prezentuje spektrum swoich pisarskich możliwości. W moim sercu najmocniej odcisnął się Ostatni płatek - inspirowane Piękną i Bestią opowiadanie w realiach ZSRR po naciśnięciu atomowego guzika.

Agnieszka Hałas w Potworze i nici nawiązuje do mitu o Minotaurze. Pięknie napisane i smutne.

Magdalena Świerczek-Gryboś parafrazuje znane przysłowie i przekonuje, że w świecie niedalekiej przyszłości Być martwym jest srebrem, nie istnieć - złotem. Oby nie miała racji...

piątek, 30 czerwca 2023

Fałszywy Pieśniarz

 

Nie wiem jak to się stało, ale Fałszywy Pieśniarz, kontynuacja przygód Idy Brzezińskiej - szamanki od umarlaków, przeleżał parę lat na wirtualnej półce mojego czytnika. W końcu jednak, na przełomie maja i czerwca, ponownie dałam się wciągnąć Martynie Raduchowskiej w mglistą i mroczną, mało optymistyczną, codzienność pechowej Idy. 

Ida Brzezińska wraz z Kruchym pracuje w WON-ie, czyli w Wydziale Opętań i Nawiedzeń. W zasadzie praca jest całym jej życiem, dziewczyna chce być częścią zespołu, zyskać akceptację i zaufanie współpracowników. Po wydarzeniach, jakie miały miejsce w związku ze sprawą Kusiciela nie jest to jednak taki proste. 

W ogrodzie Kusiciela zostają znalezione zwłoki nieznanego mężczyzny. Zdjęcie przez techników magicznych zabezpieczeń z ciała, aktywuje łańcuch tragicznych wydarzeń. Jednocześnie w mieście dochodzi do tajemniczych samospaleń. Aura jaką jest w stanie odczytać Ida w miejscach tragedii jest porażająca.

wtorek, 27 czerwca 2023

Cztery pory magii

 

Na początku lata idealna propozycja nie tylko na wakacje, ale na każdą porę roku:

Cztery pory magii, cztery opowiadania od czterech fantastycznych (w obu znaczeniach tego słowa) Autorek. 😍

 

piątek, 31 marca 2023

Daraena


Daraena albo Drzewo jest światem, świat Drzewem, czyli opowieść w dwóch czasach, jednej nieskończoności i kilku pomyłkach

Ostatnie dni marca spędziłam duchem w niby baśniowym, a jednak boleśnie prawdziwym świecie - zatopiłam się w opowieści Marty Kładź-Kocot, której umiejętność kreowania i czarowania słowem jest wyjątkowa.

Daren, młody, niezbyt rozgarnięty, uczeń mistrza Pankracego (dość podrzędnego uczonego) poznaje historię księżniczki Daraeny de Navendorm, wnuczki królowej Ventris. Narratorem nie jest jednak mistrz Pankracy, jak można by było przypuszczać, lecz tajemnicza półbogini Faenira. W świecie Darena ludzie nie ufają bogom, nie proszą ich o opiekę, ani wstawiennictwo. Oprawiają raczej rytuały odstraszenia, wykorzystując do tego mak, popiół i splamione krwią kamienie. Wiedzą, że gdy bogowie zaczynają się wtrącać w ludzkie sprawy, nie może się to dobrze skończyć dla śmiertelników. Młody chłopak nie pamięta jednak o wyniesionych z domu zwyczajach i to pozwala Faenirze się do niego zbliżyć. Daren z jednej strony boi się jej, ale jest także zafascynowany magiczną, skrzydlatą półboginią drzewa. A opowieść z jaką do niego przychodzi pochłania go bez reszty. Nie ma pojęcia, że sam też odegra w niej istotną rolę.

piątek, 17 marca 2023

Baśnie i legendy albańskie

 





Coraz dłuższe dni, coraz śmielej zaglądające do domu promienie słońca sprawiają, że zaczynam myśleć o bliższych i dalszych wyjazdach. Pomalutku klarują się wakacyjne plany, a wraz z nimi duże szanse na ponowne odwiedzenie Albanii, w której byliśmy 8 lat temu. Jedną z miejscowości, która nas oczarowała była Gjirokastra. Ze względu na te wspomnienia od miesięcy z zainteresowaniem śledzę na instagramie profil Eryka Radka (Gjirokastrapl.), który w 2019 zamieszkał na stałe w Albanii.
Zupełnie inaczej ogląda się relacje z miejsc, które się kiedyś odwiedziło, a jednocześnie z postów Eryka zawsze dowiaduję się czegoś nowego z tamtego rejonu Europy.

sobota, 28 stycznia 2023

Szepty - WOŚP, czyli SQN charytatywnie

 

Jutrzejszy 31. Finał WOŚP to dobra okazja, by przetrzeć szmatką zakurzone wirtualne półeczki tego bloga. Zeszłoroczna akcja charytatywna Wydawnictwa SQN doczekała się kontynuacji i myślę, że stanie się coroczną tradycją, by trwać do końca świata i jeden dzień dłużej. Wyjątkowy e-book "Czego dusza zapragnie"- antologia zawierająca kilkanaście opowiadań, jest produktem jeszcze bardziej limitowanym, niż Drwal w McDonaldsie! Można go kupić tylko do 29 stycznia 2023. Sugerowana cena e-booka to 10 zł + VAT, ale można też przekazać na 31. finał WOŚP większą kwotę 20 zł lub 30 zł (+ VAT). Cały przychód (poza VAT) ze sprzedaży każdego z tych produktów zostanie przekazany na 31. finał WOŚP. Co więcej, jeśli ktoś przegapił w ubiegłym roku e-book "Szepty" to jeszcze do jutra można nadrobić to zaniedbanie. Obydwa e-booki można kupić TUTAJ.
Ja wprawdzie kupiłam go w styczniu 2022, ale jakoś tak przez cały rok udało mi się o nim zapomnieć.
Dzięki nowej akcji zmotywowałam się do podłączenia paru kabelków i załadowania zarówno "Szeptów", jak i "Czego dusza zapragnie" na kindelka.

I tak "Szepty" zostały jedną z pierwszych książek przeczytanych w nowym roku.

środa, 16 grudnia 2020

Wpadły mi w oko, czyli List do Świętego Mikołaja [2020]

Grudzień to czas cudów, może zatem, jakimś cudem, na zakurzonym blogu pojawi się wreszcie nowy post. Są szanse, że przyda się pomocnikom Świętego Mikołaja. A trzeba przyznać, że nie ma ten Święty łatwo ze mną. List napisany w ostatniej chwili, w dodatku jak coś bardzo chcę - to mogę po prostu sobie to kupić (uroki bycia dorosłym), a w sumie i tak numerem 1 na liście życzeń, byłaby prośba, by najbliższe miesiące były prozaicznie zwyczajne i spokojne.

Super byłyby też takie kupony do użycia w razie potrzeby/ochoty - na przykład kupon na godzinę czytania, ale takiego, że nikt nic ode mnie nie chce, nic nie muszę tłumaczyć, zaganiać, pilnować, no i żeby w tyle głowy nie dzwoniło, że jeszcze trzeba dokończyć poprawianie zadań z próbnej matury, albo napisać kolejne sprawozdanie, bądź sprawdzić czy przypadkiem pranie nie wypełzło z kosza na brudy.

Miejmy jednak nadzieję, że nawet bez takich kuponów będzie wkrótce trochę wolnego czasu na czytanie zarówno zgromadzonych zapasów, jak i książek, które, mam nadzieję, znajdę pod choinką.

Na początek tytuły, które już mamy, ale może będą dla kogoś inspiracją w prezentowych zakupach last minute.

🎄🎄🎄

[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw lub księgarni, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :)]

Świeżynka, mój self-prezent mikołajkowy - cudownie grubiutka, ulubione autorki i do tego baśnie 💗

Harde Baśnie 

Antologia

SQN


Baśń. Raz powstała, zaczyna żyć własnym życiem

Na pewno znasz przynajmniej jedną wersję tej historii. Może w Twojej Czerwony Kapturek był niewinną bajką dla dzieci? Może znasz jej brutalniejszą wariację?

Pozwól, że opowiem Ci o jeszcze jednej.

niedziela, 19 lipca 2020

Moje ukochane miejsca na Ziemi [wpis zainspirowany przez ŚBK]

W maju tematyczny wpis Śląskich Blogerów Książkowych [Agnieszka, Zuzanna, ktoś jeszcze?] o ulubionych miejscach na Ziemi obudził we mnie cichutki głosik, by znowu tutaj zacząć pisać. Trzeba było całego czerwca i ponad połowy lipca, by coś w końcu się wykluło. Kwarantanna, niczym wampir, wyssała ze mnie energię, a już na pewno zapał do siadania przy komputerze.

[Dygresja] Ja nie wiem doprawdy, kto był adresatem tych wszystkich artykułów, porad jak się nie nudzić w czasie lockdownu. Na samym początku, w marcu, też mi się wydawało, że o ho ho, tyyyle przeczytam, opiszę zaległe lektury na bloga, zrobię generalne porządki. Rzeczywistość szybko zweryfikowała moje plany, tak mało wolnego czasu, to już dawno nie miałam. Ale przeżyłam, nie zrobiłam nikomu krzywdy, choć nie zapomnę, gdy w trakcie video konferencji syn się wydarł z piętra wyżej Mamooo! Wywaliło mnie z matmy! Mówiłem, żeby ogarnąć światłowód!!! 
Raczej nie grozi mi rozwód - wręcz przeciwnie, za parę dni będziemy świętować, choć zupełnie inaczej niż było zaplanowane, 25 lat małżeństwa. 💗

Dałam radę (mam na myśli kwarantannę, nie małżeństwo), może uda się też reanimować bloga?

Trochę z tęsknoty za podróżami, trochę z wdzięczności za to co mam, zapraszam, zajrzyjcie do moich ukochanych miejsc.

piątek, 13 grudnia 2019

Wpadły mi w oko, czyli List do Świętego Mikołaja

Okres przedświąteczny jak żaden inny sprzyja porządkom - przy okazji może się też uda wymieść trochę pajęczyn z bloga. Szkoda byłoby przerwać miłą tradycję i nie napisać listu do świętego Mikołaja. Jeszcze pomyśli, że w niego nie wierzę i nie dostanę prezentów książek pod choinką!

Rodzicami chrzestnymi tego listu (przynajmniej częściowo) są: Janek z Tramwaju nr 4 i ulubiona Ałtorka* Marta Kisiel - już Oni będą wiedzieć dlaczego!

*tak ma być!

🎅🎅🎅

[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw lub księgarni, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :)]


Ilustratorki, ilustratorzy
Motylki z okładki i smoki bez wąsów
Barbara Gawryluk
Marginesy



Ilustratorki i ilustratorzy – znakomici malarze, graficy, projektanci, którzy zamienili sztalugi i wielkie sale wystawowe na książki dla najmłodszych. Dzisiaj są skarbem narodowym. Stworzyli wyjątkowe pod każdym względem ilustracje, bo nie szli na kompromisy, nie brnęli w infantylizm, a dziecko traktowali poważnie i nie narzucali swojej wizji. O najwyższą jakość prac dbali nie tylko sami artyści, ale też zespoły graficzne działające pod kierownictwem prawdziwych mistrzów.

I choć do dziś nie istnieje muzeum ilustracji dziecięcej, a nieskatalogowane prace pozostają rozproszone, często w rękach prywatnych kolekcjonerów, cieszą się one coraz większym zainteresowaniem, o czym świadczą ceny, jakie osiągają na aukcjach dzieł sztuki.

Dlaczego literatura dla dzieci fascynowała wybitnych artystów? Opowiadają o tym m.in. Elżbieta Gaudasińska, Krystyna Michałowska, Zdzisław Witwicki, Bożena Truchanowska, Teresa Wilbik, Józef Wilkoń, a tych, których już nie ma – Olgę Siemaszko, Janinę Krzemińską, Danutę Konwicką, Zbigniewa Rychlickiego, Janusza Grabiańskiego, Janusza Stannego czy Adama Kiliana – wspominają najbliżsi.

czwartek, 2 maja 2019

Książkowy Dzień Flagi 2019




Kontynuując zabawę, której pomysłodawczynią jest Magda :)

Mam nadzieję, że radośnie świętujecie!

Ja ostatnie dwa i pół dnia spędziłam na Lubelszczyźnie

[źródło]

czwartek, 14 lutego 2019

Książki na ferie


Wyczekane ferie i urlop. W tym roku w ostatnim terminie, były chwile, że wydawało nam się, że nigdy nie nadejdą.

Oczywiście na urlop w górach trzeba się mądrze spakować. Ciepłe ciuchy, dobre buty. I książki. A tych, jak widać na zdjęciu raczej mi wystarczy. Raczej ferie okażą się zbyt krótkie, tym bardziej, że Kindelek też zabrany. 

Na stosiku kryją się tytuły bardzo różne. Niektóre odleżały swoje na moich półkach, inne bardzo niedawno do mnie zawitały. Jest jedna pożyczona od szwagra, jedna z biblioteki 

Ktoś ciekawy jakie to książeczki?
:)

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Sylwestrowo


Sylwestra takiego, jaki Wam się marzy, a nowego roku pełnego dobrych przeżyć oraz drobnych i większych radości! 


niedziela, 30 grudnia 2018

Święta, święta...

i ... po świętach! Udało się odpocząć, naładować akumulatorki? Spędzić te dni, tak jak sobie wymarzyliście? A książki poczytane? :)

W trakcie przygotowań do świąt nie jest łatwo wygospodarować czas na lekturę, ale udało mi się znaleźć idealną książkę na ten czas. Anioł na śniegu Joanny Szarańskiej świetnie się sprawdził do podczytywania podczas działań kuchennych. Łatwo można było wykraść chwilkę na przeczytanie krótkiego rozdziału lub dwóch, a i klimat dokładnie ten co trzeba, bo akcja książki obejmuje kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia.



Cztery płatki śniegu Joanny Szarańskiej były książką, z którą rozpoczęłam 2018 rok (KLIK). Anioł na śniegu to jej kontynuacja. Po raz drugi zaglądamy w okna bloku przy ulicy Weissa w Kalwarii i podpatrujemy jego mieszkańców zabieganych w codziennym kołowrotku, który przed świętami zaczyna się zwykle szybciej kręcić.

czwartek, 13 grudnia 2018

Wpadły mi w oko, czyli List do Świętego Mikołaja

To już ostatni dzwonek, by napisać list do Świętego Mikołaja. Siadłam więc do tego zadania i tak sobie myślę, że coraz trudniej ma ten Święty ze mną. W końcu jeśli coś naprawdę wpadło mi w oko, to przecież sobie kupiłam! Nawet wyczekiwany piąty tom Meekhanu już mam. :) Tylko tych kuponów z czasem na czytanie wciąż jeszcze do zakupionych książek nie dodają.. Poważne niedopatrzenie!



Mimo pełnych półek w biblioteczce, wyszukałam kilka nowości, do których śmieją mi się oczy. Może któraś z nich trafi pod choinkę? :)

🎄🎄🎄

[okładki i opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw, kliknięcie na grafiki przeniesie Was do źródeł :)]

W tym roku w moim liście pozycje kryminalne.

Robert Galbraith Zabójcza biel Wydawnictwo Dolnośląskie



O Wołaniu kukułki pisałam TU, najwyższa pora na kolejne śledztwa Cormorana Strike'a i wyprawę do Londynu.

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Mój dzień w książkach





Sardegna przypomniała książkowy łańcuszek sprzed 7 lat, którego inicjatorką była Lirael - KLIK. Rzadko biorę udział w tego typu zabawach, ale ta jest sympatyczna i zabawna, zatem czemu nie? Poza tym, to również okazja do zerknięcia na przeczytane w kończącym się roku książki, 

🎄🎄🎄

Zadanie polega na uzupełnieniu poniższego tekstu tytułami przeczytanych w bieżącym roku książek.

Mój dzień w książkach

Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .


Moja tegoroczna historyjka:
Zaczęłam dzień z Cudownym chłopakiem.
W drodze do pracy zobaczyłam Cztery płatki śniegu
i przeszłam obok Kącika zagubionych serc,
żeby uniknąć Nawiedzonego domu,
ale oczywiście zatrzymałam się przy Słonecznej przystani.
W biurze szef powiedział: Byle do przodu
i zlecił mi zbadanie Kto zabił Kopciuszka?
W czasie obiadu z Wiedźmą Opiekunką,
zauważyłam Zamachowca
pod Rozdartą zasłoną .
Potem wróciłam do swojego Biur(k)a M.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam Serce z piernika,
Przygotowując się do snu, wzięłam Dynię i jemiołę
i uczyłam się Klątwy utopców,
zanim powiedziałam dobranoc Ojcu Chrzestnemu.

Ktoś ma ochotę się pobawić? :)



wtorek, 23 października 2018

Saga rodziny Neshov

źródło
W ubiegłym roku temu miałam okazję przeczytać cztery tomy Sagi rodziny Neshov. Plastyczna opowieść o zagmatwanych relacjach, zwykłych codziennych obowiązkach i ludziach z krwi i kości, z ich wadami, zaletami i słabościami, poruszyła mnie, zaintrygowała i pobudziła do refleksji.

Trzy pierwsze tomy: Ziemia kłamstw (KLIK), Raki pustelniki (KLIK), Na pastwiska zielone (KLIK) stanowiły początkowo zamkniętą trylogię. Losy braci i córki jednego z nich są przejmującą opowieścią o ludziach, którzy po latach emocjonalnego i fizycznego oddalenia, próbują stworzyć namiastkę rodzinnych relacji. Książki zostały przetłumaczone na wiele języków, a na ich podstawie nakręcono popularny serial. 

Po blisko 10 latach od ukończenia trylogii, Anne B. Ragde wróciła do swoich bohaterów. Zawsze jest przebaczenia, czwarta część sagi, rozpoczyna się po paru latach od ucieczki Torunn z farmy.

Kobieta związała się z Christerem, kierowcą psich zaprzęgów, zerwała z przeszłością, ale powoli dochodzi do wniosku, że relacja w jakiej się znalazła, nie daje jej szczęścia, jest wyłącznie chowaniem głowy w piasek (a raczej w las).

Erlend i Krumme doświadczają radości i wykańczającego zabiegania dobrze znanego rodzicom małych dzieci - pomnożonego przez 3. Trojaczki to prawdziwe wyzwanie, nawet jeśli matki są dwie i ojców też dwóch. Jednocześnie przyjdzie im się też zmierzyć ze świadomością własnej śmiertelności - pojawiają się pierwsze poważniejsze problemy ze zdrowiem,  

niedziela, 21 października 2018

Ulubione książki, czyli pokłosie facebookowego łańcuszka

Na Facebooku i Instagramie krążył (może krąży jeszcze?) łańcuszek ze zdjęciami 7 ulubionych książek. Z przyjemnością zerkałam jakie okładki wstawiali moi znajomi, które książki okazały się dla nich ważne. U niektórych były same okładki, jak wyzwanie przykazało, u innych nie zabrakło też komentarzy - i bardzo dobrze. Mnie do zabawy zaprosił Janek z Tramwaju nr 4, oczywiście musiałam trochę ponaginać zasady i z 7 zrobiłam tuzin, ale przecież tak trudno wybrać tylko tyle ulubionych książek!

Dzień 1



Jedna z najukochańszych książek wczesnego dzieciństwa., początek miłości do baśni i całego tego fantastycznego świata. Jedna z książek mojej Mamy 💗 (rok wydania 1956), którą zaczytałam do szczętu.

piątek, 31 sierpnia 2018

W poszukiwaniu książki na poprawę humoru, czyli letnie rozmaitości #1

Tego lata potrzebowałam książek lekkich, poprawiających humor, odprężających. Było też parę naprawdę niezłych kryminałów, ale o nich innym razem. Starałam się "wyczytywać" lektury z moich półek, chociaż parę nowości od moich ulubionych autorek też się znalazło. Zacznijmy może właśnie od tych świeżynek.
🚗🚗🚗

źródło

Wiedźma duszona w winie Marty Obuch wykorzystuje znany motyw wielkomiejskiej kobiety sukcesu, która otrzymuje spadek na prowincji, co całkowicie zmienia jej życie. Niby nic nowego, ale w chyba nikt jeszcze nie dziedziczył .. dworca kolejowego. Z zabytkową lokomotywą...

W dodatku Bożena jest jedynie współspadkobiercą, a spadek obwarowany jest dodatkowymi klauzulami. Sporo humoru, szczypta romansu, wątek kryminalny i rewelacyjna postać Cyganki Cezarii. 

Wiedźma duszona w winie to komedia, ale chwilami wcale nie jest do śmiechu. Bezwzględność i bezkarność osób mających władzę ukazana w książce, absolutnie nie nastraja optymistycznie...


czwartek, 30 sierpnia 2018

Wakacyjne przygody #3 Tajemnica krakowskich pocztówek

źródło
Po rozwikłaniu tajemnicy zaginionej kotki (KLIK) oraz udanym śledztwie w teatrze (KLIK), mali detektywi z Olsztyna jadą pod opieką dziadka Kamili na wycieczkę do Krakowa.

Kama, Zuza, Krzysiek i Wojtek mają w planach zwiedzanie Miasta Królów oraz świętowanie urodzin przyjaciela dziadka. W prezencie dla starszego pana wiozą cenną kolekcję starych pocztówek.

Niestety krótko po przyjeździe do grodu Kraka dziadek Kamy trafia do szpitala, a dzieciaki muszą radzić sobie same.

Co gorsze, gdy docierają do mieszkania znajomych dziadka, gdzie się zatrzymali, okazuje się, że ktoś ukradł kolekcję pocztówek. Dzieci postanawiają ją odzyskać, tym bardziej, że otrzymują adresowaną do nich widokówkę z dziwnym poleceniem. Wygląda na to, że złodziej rzuca im wyzwanie. Dzieci podejmują rękawicę i ruszają tropem tajemniczych pocztówek.



Szyfr zawarty na pierwszej kartce nie jest łatwy do rozgryzienia.

Pomarańczowy, zielony, fioletowy, czerwony.
Przejdźcie się po nich, poczytajcie. Te mądrości przydadzą się wam nie jeden raz.
Odszukane litery połączcie w całość, a następną zagadkę poznacie, Wisłę mijając. [1]

Ciąg liczb następujący po tym tekście początkowo wydaje się dzieciom nie do złamania. Jednak dzięki pomocy harcerza, trafiają na Podgórze i odnajdują kolorowe schody. Razem odszyfrowują kolejne polecenie, które kieruje ich mostem Powstańców Śląskich na Kazimierz.